Europoseł PO Tadeusz Zwiefka musi odejsc, Polacy nie glosujmy na ludzi szkodzacych Polce
Tadeusz Zwiefka TEGO NIE POPIERAL A NAWET BLOKOWAL
Kontakt
Biuro w Brukseli
Bât. Altiero Spinelli
05F154
60, rue Wiertz / Wiertzstraat 60
B-1047 Bruxelles/BrusselTel. +32 (0) 2 28 47 258
Fax +32 (0)2 284 9258
Biuro w Strasburgu
Bât. Louise Weiss
T11086
Allée du Printemps
BP 10024/F
F-67070 Strasbourg Cedex
Fax +33 (0)3 88 17 9258
Wojewódzkie Biuro Poselskie
ul. Gdańska 31/6,
85-005 Bydgoszcztel. 604 455 005
fax. (52) 327 01 05
Biuro Poselskie
ul. Żeglarska 31, 87-100 Toruń
tel. (56) 621 14 54
Biuro Poselskie
Ul. Tylna 2a, 89-500 Tuchola
tel./fax. 052 334 20 84
Biuro Poselskie
ul. Królewiecka 22
87-800 Włocławek
tel. 600 96 44 66
fax.(54) 411 60 00
Klęska Polski w PE: Pilecki nie będzie patronem dnia ofiar totalitaryzmu
PILECKI Witold (1901-1948)pseudonyms „Witold", „Tomek", „Romek", conspirational surnames: „Tomasz Serafiński", „Roman Jezierski, „Leon Bryjak", „Jan Uznański", „Witold Smoliński", codename „T-IV"; officer of the Polish Army reserves, cofounder of the Polish Secret Army, voluntary prisoner of the KL Auschwitz, officer of the Main Headquarters of the Home Army and “NIE”, political prisoner of the Stalinist period, the victim of a judiciary murder.
PILECKI Witold (1901-1948)pseudonimy „Witold", „Tomek", „Romek",nazwiska konspiracyjne: „Tomasz Serafiński", „Roman Jezierski, „Leon Bryjak", „Jan Uznański", „Witold Smoliński", kryptonim „T-IV";oficer rezerwy Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, dobrowolny więzień KL Auschwitz, oficer Komendy Głównej Armii Krajowej i „NIE", więzień polityczny okresu stalinowskiego, ofiara mordu sądowego.
Bohater Europy – rotmistrz Witold Pilecki
Marcin Wawrzyniak
W tysiącletniej historii naszego Narodu jest wielu autentycznych bohaterów, którzy poświęceniem dla dobra Ojczyzny i bliźnich, a także bezgraniczną odwagą, dali wyraz najwyższego człowieczeństwa. Wielu z nich doczekało się spiżowego pomnika, na trwałe wpisując się w tożsamość Polaków. Są jednak i tacy, których z historii próbowano wymazać, a pamięć o nich karać więzieniem. Osobą-symbolem tych tragicznych bohaterów jest rotmistrz Witold Pilecki – najodważniejszy żołnierz II wojny światowej.
Rok 2008 upływa pod znakiem 60-tej rocznicy dokonania zbrodni na Witoldzie Pileckim, rotmistrzu kawalerii Wojska Polskiego, żołnierzu Polskiego Państwa Podziemnego i organizatorze ruchu oporu w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, skazanym przez władze Polski Ludowej na karę śmierci. Witold Pilecki jest symbolem całego pokolenia żołnierzy wyklętych, którzy najpierw broniąc Naród przed fizyczną eksterminacją z rąk hitlerowców, po 1945 roku stanęli do walki z nowym, sowieckim okupantem. Rotmistrz Pilecki to bohater uosabiający uniwersalne cnoty, jak uczciwość, szlachetność, honor, odwaga i umiłowanie Ojczyzny. Na nich których ufundowana jest cywilizacja łacińska. Szczególnie dziś, w czasach moralnego i etycznego relatywizmu oraz dominacji fałszywych autorytetów, Polska i Europa powinny przypomnieć sobie o prawdziwym bohaterze.
Urodził się 13 maja 1901 roku w Ołońcu koło jeziora Ładoga, w północnej Rosji, jako wnuk zesłańca po powstaniu styczniowym. Pochodził ze szlacheckiej rodziny, pieczętującej się herbem Leliwa, od pokoleń mieszkającej na Litwie. Swój szlak bojowy rozpoczął walcząc w wojnie polsko-bolszewickiej. Brał udział w obronie Grodna, walczył w bitwie warszawskiej, a później wyzwalał Wilno, za co został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Po wybuchu II wojny światowej, walczył w szeregach 19 Dywizji Piechoty WP, rozwiązując swój pluton dopiero 17 października 1939 r. Przeszedł do konspiracji. 9 listopada 1939 roku w Warszawie Pilecki, Włodarkiewicz i kilku innych oficerów założyli jedną z pierwszych wojskowych organizacji konspiracyjnych pod nazwą Tajna Armia Polska, podporządkowaną później Związkowi Walki Zbrojnej. Gdy latem 1940 r. dotarły do Warszawy pierwsze wiadomości o organizowanym przez Niemców obozie koncentracyjnym KL Auschwitz,
Pilecki zgłosił majorowi Włodarkiewiczowi projekt swojego dobrowolnego pójścia do obozu dla przesyłania raportów o sytuacji oraz stworzenia tam zakonspirowanej organizacji oporu wśród więźniów. 19 września 1940 podczas łapanki pozwolił aresztować się Niemcom. Do obozu trafił w nocy z 21 na 22 września 1940 roku wraz z tzw. drugim transportem warszawskim. Otrzymał numer obozowy 4859. Prawdopodobnie był jedynym ochotnikiem w historii II Wojny Światowej, który poszedł do Oświęcimia świadomie i dobrowolnie. Pod przybranym nazwiskiem, jako Tomasz Serafiński stał się głównym organizatorem ruchu oporu w KL Auschwitz, a założona przez niego organizacja Związek Organizacji Wojskowej liczyła przeszło 1000 konspiratorów (należał do niej m.in. rzeźbiarz Xawery Dunikowski). Zamiarem Pileckiego było połączenie wszystkich grup konspiracyjnych i przygotowanie powstania w obozie. ZOW organizowała samopomoc dla więźniów, akcje dożywiania, tajną służbę lekarską oraz przekazywała wiadomości z zewnątrz. Pilecki opracowywał regularne sprawozdania przesłane później do dowództwa w Warszawie i dalej na Zachód. Jego raport był jednym z głównych, jak nie jedynym źródeł wiedzy Aliantów o sytuacji w KL Auschwitz. Po 1942 roku jednym z zadań konspiracji było organizowanie ucieczek z obozu, z których około 200 zakończyło się sukcesem. W jednej z nich w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. uciekł Pilecki. Wkrótce po tym skontaktował się z oddziałami AK. W okresie 1943-1944 służył w oddziale III Kedywu KG AK. Wielokrotnie apelował do władz konspiracyjnych o przeprowadzenie zbrojnego ataku na KL Auschwitz i oswobodzenie więźniów. Nie było to jednak wykonalne siłami Armii Krajowej.W Warszawie skontaktował się z rodzinami kilkunastu więźniów i uzyskał dla nich zapomogi z funduszów AK. Pomagał im też w życiowych sprawach. Wkrótce po tym zaczął pracować nad utworzeniem nowej organizacji – NIE, przygotowywanej w przewidywaniu sowieckiej okupacji Polski. Po wybuchu powstania warszawskiego Pilecki ochotniczo (oficerowie NIE byli wyłączeni z walk powstańczych) wstąpił do I batalionu zgrupowania Chrobry II. Później, jako dowódca 2. Kompanii walczył w rejonie Dworca Pocztowego, w tzw. Reducie Witolda, jednej z najdłużej bronionych redut powstańczych. 5 października 1944 r. jako jeniec trafił do oflagu VII A w Murnau, gdzie przebywał do wyzwolenia obozu. Pomimo zakończenia wojny Pilecki pozostał w konspiracji. Zgłosił się do 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa we Włoszech z prośbą o możliwość pełnienia dalszej służby w kraju. Jak sam miał powiedzieć: „"po Powstaniu ja też znalazłem się po tamtej stronie a rozumiałem dobrze, że obowiązkiem moim jest być tu w Kraju [jakkolwiek mnie tam było lepiej], gdyż wynikało to z obowiązków nowej pracy i nowo złożonej przysięgi". W tym czasie Polskę terroryzowały komunistyczne UB, KBW, Informacja Wojskowa, wspierane przez NKWD i Smiersz. Ostrze represji skierowano przeciwko ruchowi niepodległościowemu, szczególnie żołnierzom Armii Krajowej. W takiej sytuacji, wierny przysiędze, zaczął organizować swoją siatkę informacyjną. Mieszkał w Warszawie w różnych miejscach. W wolnym czasie gromadził materiały o Oświęcimiu, przygotowywał książkę. We wrześniu 1946 r. powierzono mu zadanie rozwiązania oddziałów leśnych i pomocy szczególnie narażonym osobom w legalizacji swojej sytuacji lub ucieczce na Zachód. Sam wielokrotnie odmawiał opuszczenia Polski, sprzeciwiając się nawet rozkazowi gen. Andersa. Pętla wokół Pileckiego zaczęła się coraz bardziej zaciskać.
8 maja 1947 Witold Pilecki został aresztowany w Warszawie. UB natychmiast aresztowało kolejne 23 osoby. Grupa musiała być o dłuższego czasu rozpracowywana. Pilecki trafił do pawilonu X więzienia mokotowskiego przy ul. Rakowieckiej. Śledztwo w jego sprawie prowadził cieszący się sławą okrutnika i kata płk. Różański. Według relacji kilku więźniów, Pilecki miał zdarte paznokcie, nie mógł utrzymać prosto głowy, skłaniał się chodząc. Jednak to go nie złamało. Nikogo nie wydał, do końca zachował honor oficera Wojska Polskiego. 3 marca 1948 r. przed Sądem Wojskowym w Warszawie rozpoczął się proces tzw. „Grupy Witolda”. Rotmistrza Pileckiego oskarżono o m.in. prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz Andersa, przygotowywanie zamachu na dygnitarzy MBP oraz nielegalne posiadanie broni. Składowi sędziowskiemu przewodniczył ppłk. Jan Hryckowian, a oskarżał prokurator wojskowy Czesław Łapiński (obaj byli dawnymi oficerami AK). Proces miał charakter pokazowy. 15 maja 1948 roku rotmistrz Witold Pilecki został skazany na karę śmierci. Po wysłuchaniu wyroku Pilecki powiedział: „a więcej nikogo nie wzięli. Ja już żyć nie mogę, mnie wykończono. Bo Oświęcim to była igraszka”. Pilecki oraz jego małżonka Maria wystąpili o łaskę do „prezydenta” Bolesława Bieruta, agenta NKWD. Bierut z aktu łaski nie skorzystał. O odmowę poprosił go ówczesny premier Józef Cyrankiewicz. Prawdopodobnie bał się, że Pilecki ujawni prawdę o jego działalności w obozie, gdzie Cyrankiewicz miał być konfidentem donoszącym na współwięźniów. Prawda mogła zaszkodzić wizerunkowi Cyrankiewicza, z którego powojenna propaganda uczyniła głównego organizatora i bohatera konspiracji w KL Auschwitz. Do swojego współwięźnia, ks. Czajkowskiego, Pilecki powiedział, że: „jeżeli Cyrankiewicz dowie się o moim [tu] pobycie – będę zgładzony”. Jak się później okazało, od października 1956 ten wieloletni premier PRL blokował wszystkie wysiłki córki Pileckiego, Zofii, walczącej o rehabilitację ojca. Stan ten utrzymywał się jeszcze długo po śmierci Cyrankiewicza, do roku 1990.
Wieczorem 25 maja 1948 r. w starej kotłowni więzienia mokotowskiego przy ul. Rakowieckiej, wykonano wyrok śmierci na rotmistrzu Witoldzie Pileckim, strzałem w tył głowy. Pozostawił żonę, córkę i syna. Miejsce pochówku Rotmistrza do dziś pozostaje nieznane. Prawdopodobnie zwłoki zakopano na wysypisku śmieci pod murem Cmentarza Powązkowskiego (kwatera Ł – łączka, miejsce pochówku wielu ofiar mordów sądowych czasów stalinowskich). Do końca PRL informacje o losach i dokonaniach Witolda Pileckiego podlegały najostrzejszej cenzurze, porównywalnej ze sprawą Katynia.Wyrok w sprawie Witolda Pileckiego anulowano dopiero 1 października 1990 roku. 30 lipca 2006 roku Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie rtm. Witolda Pileckiego Orderem Orła Białego. 7 maja 2008 r. Senat RP przyjął uchwałę w sprawie przywrócenia pamięci zbiorowej Polaków bohaterskiej postaci rotmistrza Witolda Pileckiego. Z treści uchwały wynika jednoznacznie, że Witold Pilecki „[…] jest godnym naśladowania wzorem Polaka”, a jego ścieżka życiowa stawia rotmistrza „[…] wśród najodważniejszych ludzi na świecie i powinna stać się dla Europy i świata wzorem bohaterstwa oraz symbolem oporu przeciw systemom totalitarnym”. Jak jednak słusznie senatorowie zauważyli „[…] niemal udało się zniszczyć pamięć o nim, […] a młode pokolenie nadal zbyt mało wie o Witoldzie Pileckim”. Uchwałę puentuje wezwanie, że „[…] pamięć o nim powinna być jednym z elementów budujących zbiorową tożsamość Polaków”. Ponieważ „[…] całe życie Witolda Pileckiego jest wzorem, jak żyć i jak – jeśli trzeba – umierać za Ojczyznę”.
W książce "Six Faces of Courage", opublikowanej w 1971 roku, historyk brytyjski prof. Michael Foot zaliczył rotmistrza Witolda Pileckiego do sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu w okresie II wojny światowej.
Każdy z nas powinien wspomnieć Witolda Pileckiego i podziękować rotmistrzowi za wspaniałą lekcję patriotyzmu, honoru, odwagi oraz niezłomności, jakiej ten udzielił nam, ponosząc za to największą ofiarę. Chwała bohaterowi!
Zdjęcia i cytaty pochodzą ze strony internetowej:www.powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/biog_pilecki.htm
W europarlamencie przepadł pomysł by polski bohater, rotmistrz Witold Pilecki został patronem Międzynarodowego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem – dowiedział się serwis tvp.info.
O to, by takie święto obchodzono 25 maja, w rocznicę egzekucji bohatera zabiegali europosłowie PiS, m.in. Hanna Foltyn-Kubicka. Ideę święta wpisali w projekt rezolucji PE „Sumienie Europy a totalitaryzm”. Wypadła ona jednak z kompromisowego tekstu wynegocjowanego m.in. przez przedstawicieli UEN (frakcji, w której jest PiS), EPP (frakcji w której jest PO) i liberałów (frakcji, w której jest Partia Demokratyczna).
- Było mi bardzo przykro, ale niestety nie dało się nic zrobić. Nie było zgody wśród innych frakcji na ten pomysł – mówi tvp.info prof. Wojciech Roszkowski (PiS).
Rotmistrz Witold Pilecki to legendarny żołnierz podziemia z okresu II wojny światowej. Z własnej inicjatywy trafił do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, gdzie organizował ruch oporu. Po ucieczce z obozu walczył w powstaniu warszawskim. W 1947 został schwytany przez komunistyczne władze, osądzony w pokazowym procesie, skazany na karę śmieci i stracony. Na jego skazanie naciskał ówczesny premier Józef Cyrankiewicz. Polityk również był więźniem Auschwitz i próbował przypisywać sobie obozowe zasługi Pileckiego.
=========================
Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie wzywa wszystkich polskich eurodeputowanych, którzy nie poparli 2 kwietnia podczas głosowania w Parlamencie Europejskim zgłoszonych przez Hannę Foltyn-Kubicką poprawek do rezolucji “Świadomość europejska a totalitaryzm” – mających na celu wpisanie rotmistrza Witolda Pileckiego do tekstu dokumentu oraz ustanowienie dnia 25 maja (rocznicy jego śmierci) Europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem – do publicznego ogłoszenia rezygnacji z dalszego udziału w życiu politycznym….
Czy logo frakcji jest ważniejsze niż Godło Rzeczpospolitej? Czyli o głosowaniu w sprawie Rotmistrza Witolda Pileckiego.
Wielokrotnie twierdziłam, iż polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego potrafią, w sprawach ważnych dla Polski, zakopać partyjne podziały i wspólnie walczyć o ważne dla Polski cele. Nie ukrywam, iż świadomość tego faktu była dla mnie ważna. Byłam z tego powodu dumna. Do niedawna…
Obywatele zarzucają politykom, że ci nie dotrzymują danego słowa. W wielu krajach opowiadane są mniej lub bardziej zabawne dowcipy o politykach, którym przez pomyłkę zdarzyło się dotrzymać słowa. Jak dotąd podchodziłam do tego typu stwierdzeń jak do każdego innego stereotypu. Oczywiście jest w tym ziarno prawdy, niemniej takie generalizowanie jest naiwne i krzywdzące, przez co nie uchodzi ludziom na pewnym poziomie. Teraz jednak, po głosowaniu nad moimi poprawkami, dotyczącymi ustanowienia rocznicy śmierci Rotmistrza Witolda Pileckiego dniem Walki Bohaterów z Totalitaryzmami widzę, iż bardzo często deklaracje, zarówno publiczne, jak i te składane w zupełnie prywatnych rozmowach przez kolegów parlamentarzystów, nie warte były energii wydatkowanej na poruszanie szczękami.
Zaledwie kilkoro spośród polskich posłów do parlamentu Europejskiego nie zrzeszonych w Grupie Unii na Rzecz Europy Narodów zagłosowało za uczczeniem pamięci wybitnego Polaka. Człowieka, który w poświęceniu dla wielu narodów dobrowolnie wszedł do piekła na ziemi, jakim był obóz zagłady Auschwitz. W późniejszych wypowiedziach prasowych posłowie Kaczmarek i Rosati, którzy poparli poprawki, twierdzili, iż wielu posłów zagłosowało przeciw ze względu na toczącą się w Polsce dyskusję, dotyczącą przeszłości Lecha Wałęsy. (patrz: Pilecki w cieniu sporu o Lecha Walęsę >>)Panowie wybaczą, ale dawno nie słyszałam o czymś równie irracjonalnym.
Prawda jest natomiast taka, iż zagłosowali według instrukcji grupy politycznej, choć mieli świadomość, że nie grożą im za to żadne konsekwencje ze strony swoich frakcji. Z parlamentarzystów należących do PO wyłamali się tylko Małgorzata Handzlik i Filip Kaczmarek, na lewicy Dariusz Rosati i Bogdan Golik. Najwyraźniej inni wyżej cenili logo frakcji w której zasiadają, niż Godło z Orłem Białym, którym pośmiertnie odznaczony został Rotmistrz Pilecki. Co ciekawe, za upamiętnieniem rotmistrza było wielu posłów z np. Wielkiej Brytanii – a przecież oni również dostali wytyczne grupy...
Chciałabym jeszcze raz podziękować wszystkim, którzy poparli moją inicjatywę i mam nadzieję, że wykażą się większą chęcią do współpracy w przyszłości – bo w kwestii Rotmistrza Pileckiego jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia…
P.S. klikając na ten link można zapoznać się ze szczegółowymi wynikami głosowań.
Z inicjatywy Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem z siedzibą w Oświęcimiu wraz oraz Państwowego Muzeum Auschwitz — Birkenau obok „Koryznówki” w Nowym Wiśniczu odsłonięta zostanie Tablica Pamięci poświęcona rtm. Witoldowi Pileckiemu. W bieżącym roku przypada 65. rocznica słynnej ucieczki Witołda Piłeckiego z obozu oraz 60. rocznica Jego śmierci. Odsłonięcie tablicy zaplanowane zostało na 13 czerwca, w czasie obchodów uroczystości związanej z I Transportem Polskich Więźniów Politycznych z Tarnowa do obozu w Oświęcimiu. 20 czerwca 1940 roku przywieziono z Nowego Wiśnicza do Auschwitz drugi transport polskich więźniów politycznych. Chcąc powiązać wspomniane wydarzenia, grupa byłych więźniów KL Auschwitz uczestniczących w uroczystościach w Tarnowie weźmie udział w odsłonięciu wspomnianej Tablicy w Nowym Wiśniczu.za http://umwisnicz.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=875&Itemid=2Prosimy o pisanie protestow do Platformy Obywatelskiej I Rzadu Donalda Tuska w obronie Radia Maryja I profesora Jerzego Roberta Nowaka.Biuro Krajowe POul.Andersa 21, 00-159 Warszawatel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07fax: (0 prefix 22) 635-76-41Instytut Obywatelski PO RPCzynny od poniedziałku do piątku w godz. 9-17ul. Marszałkowska 87 lok. 85, 00-683 Warszawatel. 22 402 42 01 wew 116fax 22 402 42 01 wew 113Redakcja serwisu Platforma.orgul. Marszałkowska 87 lok. 85tel.: (0 prefix 22) 402 42 03Okręg wyborczy nr 1 obejmuje obszar województwa pomorskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Gdańsk.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Grunwaldzka 8280-244 Gdańsk(58) 741 61 50Okręg wyborczy nr 2 obejmuje obszar województwa kujawsko-pomorskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Bydgoszcz.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Gdańska 31/685-005 Bydgoszcz(52) 322 65 56; fax. (52) 327 01 05Okręg wyborczy nr 3 obejmuje obszar województwa podlaskiego i województwa warmińsko-mazurskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Olsztyn.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Bałtycka 210-136 Olsztyn(89) 535 05 87Okręg wyborczy nr 4 obejmuje obszar części województwa mazowieckiego: m. st. Warszawy oraz powiatów: grodziskiego, legionowskiego, nowodworskiego, otwockiego, piaseczyńskiego, pruszkowskiego, warszawskiego zachodniego i wołomińskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Warszawa.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POal. Jerozolimskie 3000-024 Warszawa(22) 621 34 45; fax. (22) 621 57 81Okręg wyborczy nr 5 obejmuje obszar części województwa mazowieckiego: powiatów- ciechanowskiego, gostynińskiego, mławskiego, płockiego, płońskiego, przasnyskiego, sierpeckiego, sochaczewskiego, żuromińskiego, żyrardowskiego, białobrzeskiego, grójeckiego, kozienickiego, lipskiego, przysuskiego, radomskiego, szydłowieckiego, zwoleńskiego, garwolińskiego, łosickiego, makowskiego, mińskiego, ostrołęckiego, ostrowskiego, pułtuskiego, siedleckiego, sokołowskiego, węgrowskiego, wyszkowskiego oraz miast na prawach powiatu - Płock, Radom, Ostrołęka i Siedlce.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Warszawa.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POal. Jerozolimskie 3000-024 Warszawa(22) 621 34 45; fax. (22) 621 57 81Okręg wyborczy nr 6 obejmuje obszar województwa łódzkiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Łódź.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Piotrkowska 6190 - 417 Łódź(42) 636 23 11Okręg wyborczy nr 7 obejmuje obszar województwa wielkopolskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Poznań.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Zwierzyniecka 1360-813 Poznań(61) 842 72 23, fax. (61) 842 72 38Okręg wyborczy nr 8 obejmuje obszar województwa lubelskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Lublin.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Krakowskie Przedmieście 10/520-002 Lublin(81) 534 67 26Okręg wyborczy nr 9 obejmuje obszar województwa podkarpackiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Rzeszów.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Ks. Jałowego 10/735-010 Rzeszów(17) 862 91 10Okręg wyborczy nr 10 obejmuje obszar województwa małopolskiego i województwa świętokrzyskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Kraków.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Gertrudy 26/2931-048 Kraków(12) 421 05 33, (12) 421 46 61Okręg wyborczy nr 11 obejmuje obszar województwa śląskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Katowice.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. 3 Maja 17/240-097 Katowice (32) 259 72 92Okręg wyborczy nr 12 obejmuje obszar województwa dolnośląskiego i województwa opolskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Wrocław.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POul. Oławska 250-123 Wrocław(71) 344 39 39Okręg wyborczy nr 13 obejmuje obszar województwa lubuskiego i województwa zachodniopomorskiego.Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej - Gorzów Wielkopolski.Siedziba Regionalnego Komitetu Wyborczego POal. Papieża Jana Pawła II 11/270-415 Szczecin(91) 433 89 59Alex Lech BajanWashington DC
Saturday, May 30, 2009
Friday, May 22, 2009
Tusk i Platforma Obywatelska niszczy ZHP: Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association
Tusk i Platforma Obywatelska niszczy ZHP : Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association



Tusk i Platforma Obywatelska niszczy ZHPWeb : Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association
Prosze o pisanie do Tuska i o datki dla organizacji ZHPWeb : Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association
ostatnia ostoje Polskiej mlodziezy patryjotycznej.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
tel.: 022 6946000
faks: 022 6252637
Dziennik Podawczy
00-582 Warszawa, Al. J.Ch. Szucha 14 (w godz. 815 - 1615)
Centrum Informacyjne Rządu
tel.: 022 6947528; 6946983
faks: 022 8403810
Akredytacje dziennikarskie przyjmuje sekretariat CIR
tel.: 022 6946102, 6946106, 6947072
faks: 022 6284821, 6252872
Kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej
e-mail: cirinfo@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów ogólnopolskich
e-mail: cirmedia@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów regionalnych i lokalnych
e-mail: infolex@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania pytań dotyczących projektów aktów prawnych
e-mail: infoobywatel@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania wszelkich pytań, sugestii i propozycji od obywateli
Organizacje ZHP
Przewodnicząca ZHP
hm Barbara Zdanowicz
Organizacja Harcerzy
Organizacja Harcerzy składa się z Chorągwij Harcerzy, które pokrywają te same tereny co Okręgi, oraz ze samodzielnych Szczepów (n.p. w RPA). Na czele organizacji stoi Naczelnik Harcerzy - obecnie hm Edmund Kasprzyk.
Organizacja Harcerek
Organizacja Harcerzy składa się z Chorągwij Harcerek. Na czele organizacji stoi Naczelniczka Harcerek, obecnie hm Teresa Ciecierska.
Organizacja Starszego Harcerstwa
Organizacja Harcerzy składa się z Kręgów Starszoharcerskich, działających na terenach poszczególnych Okręgów. Na czele organizacji stoi G.K.St.H. w Londynie, a na szczeblu okręgu jest wybierany Okręgowy kierownik St.H.
Organizacja Przyjaciół Harcerstwa
Australia
Chorągiew Harcerzy Australia / Polish Boy Scouts Australia
Hufiec Harcerzy "Mazowsze" (Adelaide) zlikwidowany
Ośrodek "Pieniny" : 17DH im. Gen W. Andersa (Hobart)
Hufiec Harcerzy "Podhale" (Melbourne)
1 MDH w Melbourne
7 MDH w Essendon
21 Szczep Harcerzy "Czarny Dunajec" w Rowville
21 MDH w Rowville
Hufiec Harcerzy "Polesie" (Sydney)
9DH Cabramatta (nieaktywna)
10DH Ashfield (nieaktywna)
19DH Sydney (pierw Bankstown, potem Macquarie/Roseville)
22DW Sydney (nieaktywna)
Hufiec Harcerzy "Pomorze" - 2MDH + 13MDW (Brisbane)
2 MDH
13 MDW
Chorągiew Harcerek Australia / Polish Girl Scouts Australia
Hufiec Harcerek "Mazowsze" (Adelaide)
Ośrodek "Pieniny"
Hufiec Harcerek "Podhale" (Melbourne)
Hufiec Harcerek "Kraków" (Sydney)
Hufiec Harcerek "Pomorze" (Brisbane)
Okręg Australia / Polish Scouting Association Australia, Inc (webmaster: Tomek Dopierała)
Obwód Queensland (Hufce "Pomorze")
Obwód Wiktoria (Hufce "Podhale")
Dania
ZHP Dania
2. Aalborgska Druzyna Harcerska XXX -->
Kanada
(ZHP Kanada homepage)
Organizacja Starszego Harcerstwa - Okręg Kanada
Kregi StarszoHarcerskie w Kanadzie
Chorągiew Harcerzy Kanada
Hufiec Gdańsk (Winnipeg, Manitoba)
Hufiec Karpaty (centralne i wschodnie Ontario)
Szczep Wodny Bałtyk
Szczep Giewont
Szczep Lechici
Szczep "Podhale"
Szczep Polanie
Szczep Wigry
Szczep Warszawa
7 Drużyna Wędrowników
12 Drużyna Harcerzy
Hufiec Morskie Oko (Vancouver, British Columbia)
Hufiec Orlęta (Montreal, Quebec)
Hufiec Pieniny (południowe i zachodnie Ontario)
Szczep Piastowski Grod, London, Ontario, email: John Ferenc, p.o. Szczepowy (jtf AT canada.com).
Szczep Poprad-Burlington
Szczep Dunajec-Hamilton, Hamilton, Ontario
11-sta Druzyna Wodna Wedrownikow, Hamilton
2-ga Wodna Drużyna Harcerzy, Hamilton
Szczep Pomorze-St. Catherines
Szczep Zośka-Chatham
Szczep Czarna 13-tka (Windsor)(Wspólna witryna ośrodka w Windsor jest tutaj
hufiec_pomorze AT polishscouts.ca)
Samodzielny szczep Rysy (Calgary, Alberta)
Chorągiew Harcerek Kanada
Hufiec Watra (Ontario)
Szczep Wisla (Hamilton)
Szczep Zorza (Scarborough)
Szczep Kujawy (St.Catherines)
Szczep Wieliczka (Mississauga)
Szczep Rzeka (Etobicoke)
Szczep Kartuzy (Burlington)
Szczep Jutrzenka (Ottawa)
Szczep Mazury (Sudbury)
Szczep Zarzewie (Brampton/Toronto)
Szczep Szarotki (Etobicoke (Toronto))
Szczep Mazowsze (Oshawa)
Szczep Bór (London)
Drużyna Harcerek
Drużyna Polskie Orlice (Windsor)
Samodzielna Drużyna w Chatham
Hufiec Tatry (Vancouver, British Columbia)
Hufiec Ogniwo (Montreal, Quebec)
Hufiec Hufiec Młody Bór (Edmonton, Alberta)
Hufiec Białowieża (Winnipeg, Manitoba)
Samodzielny Szczep Orla Perć (Calgary)
Okręg Kanada
Niemcy
Patrol Wedrowniczy, Hamburg
Szwecja
Obwód Sztokholm http://druh.com/zhp/tatry.htm Hufiec Harcerek "Tatry" (Okręg Europa)
Zjednoczone Królestwo (UK)
Chorągiew Harcerzy Wielka Brytania / Polish Boy Scouts UK
Hufiec Harcerzy Bialowieza [pn Walia, Mercia i East Anglia] (u Adama Webera)
Hufiec Harcerzy Gdynia [Manchester, Lancashire i Cumbria]
Hufiec Harcerzy Szczecin [pd Walia i pd Anglia] (u Marka Suchockiego)
Hufiec Harcerzy Warszawa [Londyn]
34DH w Putney, Londyn
1 Karpacka DH
8 DH, Londyn, Grzegorz Janiec, webmajster
7 DHRobert Rogala, webmajster
Hufiec Harcerzy Wroclaw [(wsch.) Yorskhire, Humberside, Lincolnshire i Nottinghamshire]
Hufiec Harcerzy Wilno [Szkocja i pn-wsch Anglia] (u Andrzeja Czerwinskiego)
Chorągiew Harcerek - Wielka Brytania / Polish Girl Scouts UK
Stany Zjednoczone Ameryki (USA)
ZHP USA - rejon wschodni (NYC, NJ, New England, itd.)
Zuchy
ZHP USA - Illinois
Chorągiew Harcerzy USA / Polish Boy Scouts USA
Hufiec Harcerzy Kraków, California, USA (u pwd. Artura Rzadkowolskiego)
Druzyna Harcerzy w Los Angeles
Gromada Zuchów w Los Angeles
Druzyna Harcerzy w San Francisco
Gromada Zuchów w San Francisco
Hufiec Harcerzy Warmia, NY, USA
24 MDH, Wallington NJ
34 MDH, Brooklyn NY
4 MDW, Brooklyn NY
Hufiec Harcerzy Warta, Chicago, USA (kontakt Hufcowy)
Hufiec Harcerzy Kresy, Detroit, USA (u Marcina Czabanskiego)
Chorągiew Harcerek USA / Polish Girl Scouts US A
Hufiec Harcerek Mazowsze, California
Druzyna Harcerek w Los Angeles
Druzyna Harcerek w San Francisco
Hufiec Harcerek Podhale, NY, USA
Hufiec Harcerek Tatry, Chicago, USA
Inne Organizacje Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju
ZHR w Kanadzie
NHHP LS-Kaszuby, Szwecja
Harcerstwo Polskie w Republice Czeskiej
SH Cierlicko - Błędowice
SH Lutynia Dolna
DZ Słoneczka Dolnolutyńskie
DZ Duszki
DH im. Stasia Tarkowskiego
DH im. Henryka Sienkiewicza
SH Karwina - Frysztat
DZ Dzielni Indianie
2. KDH Wielka Niedżwiedzica
SH Karwina - Nowe Miasto
DZ Smerfy
DZ Gumisie
1. KDH Błękitna Jedynka
3. KDH Trole
SH Sucha Górna
DZ Leśne Stwory
Drużyna Harcerska
SH Trzyniec
DZ Biedronki
DZ Wilczki
DH Czarne Pantery
Drużyny samodzielne:
HDW Opty, Czeski Cieszyn
DZ Zamczysko, Bystrzyca nad Olzą
DZ Słoneczne Promyki, Stonawa
DZ Górołazy, Nawsie
DH im. J. Kukuczki, Nawsie
DZ Leśna Drużyna, Trzyniec
13 TTDH Puszcza, Trzyniec
Harcerstwo w Polsce
Strony z odsylaczami / Jumpstations
Ruch Całym Życiem (ZHP krajowe)
Harcerstwo w Polsce i za granica (u Adama Lieberta)
Strona Harcerska (u Druha Filipiaka)
Harcerskie linki Robert Czernkowskiego
harcerstow.home.pl (Harcerska strona Witka Wegorzewicza)
ZHRZwiazek Harcerstwa Rzeczypospolitej / Association of Scouts of the Republic
Zwiazek Harcerstwa Polskiego (pgk) uwaza kazda organizacje harcerska i skautowa za organizacja bratnia. Szczegolnie bliskie kontakty utrzymujemy z ZHR. / ZHP considers itself in brotherhood with all other scouting organisations. In relation to scouting in Poland, we maintain particularly close organisational contacts with ZHR, the Association of Scouts of the Republic.
Organizacje
Organizacja Harcerzy / Boy Scouts Organisation of ZHR
Organizacja Harcerek / Girl Scouts Organisation of ZHR
Chorągwie, Hufce, Szczepy i Druzyny / Areas, districts, groups and troops:
Dolnośląska Chorągiew Harcerek
Dolnośląska Chorągiew Harcerzy
[We wlasciwym miejscu ???:]
Harcerstwo we Wroclawiu: Wroclaw-Krzyki
Górnośląska Chorągiew Harcerek
Górnośląska Chorągiew Harcerzy
Łódzka Chorągiew Harcerek
Łódzka Chorągiew Harcerzy
Malopolska Chorągiew Harcerek
Malopolska Chorągiew Harcerzy
3 Krakowska DH im. Kazimierza Pulaskiego
Szczep 6 Krakowskich Druzyn Harcerskich ,,Leoni Ludzie'' im. Romualda Traugutta
Mazowiecka Chorągiew Harcerek
Mazowiecka Chorągiew Harcerzy
1 Warszawska DH
194 WDH "Puchacze" ZHR, Warszawa
ZHR 337 WDH. im. Zawiszaków
Polnocno-Wschodnia Chorągiew Harcerek
Polnocno-Wschodnia Chorągiew Harcerzy
Poludniowo-Wschodnia Chorągiew Harcerek
Poludniowo-Wschodnia Chorągiew Harcerzy
Polnocno-Zachodnia Chorągiew Harcerek
Polnocno-Zachodnia Chorągiew Harcerzy
Rzeszowska Chorągiew Harcerek
Rzeszowska Chorągiew Harcerzy
Srodkowo-Wschodnia Chorągiew Harcerek
Srodkowa-Wschodnia Chorągiew Harcerzy
Lubelski Hufiec Harcerzy "Baszta"
Warminsko-Pomorska Chorągiew Harcerek
Warminsko-Pomorska Chorągiew Harcerzy
Wielkopolska Chorągiew Harcerek
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Inne strony związane z ZHR
nieoficjalna strona ZHR [autor: Piotr Nowakowski, Warszawa, Polska] "Harcerska Siec" ZHR-u - jedna z wiekszych, caly czas aktualizowanych, polskojezycznych baz e-maili harcerek i harcerzy
ZHPZwiazek Harcerstwa Polskiego (krajowe) / Polish Scouting Association (in Poland)
Note: even though ZHP in Poland and ZHP outside Poland carry the same name, they are in fact different organisations. ZHP outside Poland is the continuation of the pre-1939 organisation which, together with the Polish President, Government and other institutions, moved first to France, then to London after the Fall of France in WW2. ZHP in Poland is also in another sense a continuation of the pre-1939 organisation. It renewed its peacetime activities in post-war Poland, but suffered many ups and downs and reorganisations as a result of the varying levels of suppression or support offered by the communist authorities of the Polish People's Republic. The last vestiges of political colouring were severed after the fall of communism, and scouting in Poland underwent a number of schisms. It remains the largest Polish Scouting organisation, and is the only Polish scouting organisation having membership in WOSM/WAGGS.
Chorągwie, Hufce, Szczepy i Druzyny / Areas, districts, groups and troops:
Chorągiew Bielska ZHP
Chorągiew Krakowska ZHP
Szczep 5KDH "Dzieci Pioruna" im. Tadeusza Kosciuszki [ZHP Krakow]
Inspektorat Specjalnosci Obronnych [ZHP Krakow]
S P 9 Z C J - Klub lacznosci dzialajacy przy ISO.
53 WSDHiH "Galimatias" im. K. K. Baczynskiego [ZHP Niemodlin k/Opola ]
11 WDH "Rekiny" im. Kapitanów "Lwowa", [Hufiec ZHP Oswiecim]
14 Szczep Harcerski, "Blekitna Czternastka" im. het. Stanislawa Zolkiewskiego [ZHP Poznan]
Druzyna Meska "Zaloga" im. Cichociemnych [ZHP Poznan]
Hufiec ZHP Katowice im. Bohaterow Wiezy Spadochronowej [Chorągiew]; adres Katowice, ul.Barbary 8
Chorągiew Lubelska ZHP
ZHP Hufiec Lublin
333 Lubelska Zeglarska Druzyna Harcerska KABESTAN [Hufiec ZHP Lublin]
Chorągiew Łódzka ZHP
Hufiec ZHP Głowno im. Kornela Makuszyńskiego
Hufiec ZHP w Siemianowicach Slaskich [ZHP Siemianowice]
XII Szczep "Wehikul Czasu", Siemianowice Slaskie
6 MDH "Lowcy Przygod"
7 KDH "Arkada"
14 MDH "Antares"
16 KDH "Zeremie" - Chorzow
17 ZDH "Kontrast"
21 KDH "Warkocz"
99 DHS "Tarcza"
12 GZ "Wesole Wisnoludki"
13 GZ "Dreptusie Manitou"
GZ "Przyjaciele Piotrusia Pana"
Chorągiew Warszawska ZHP
Hancza - Szczep druzyn rzek i jezior
Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec Babiak
Hufiec Chodzież
Hufiec Czerwonak
Hufiec Gniezno
Hufiec Gostyń
Hufiec Grabów n. Prosną
Hufiec Grodzisk Wielkopolski
Hufiec Jarocin
Hufiec Kalisz
Hufiec Kępno
Hufiec Koło
Hufiec Konin
Hufiec Kościan
Hufiec Koźmin
Hufiec Kórnik
Hufiec Krotoszyn
Hufiec Leszno
Hufiec Lwówek
Hufiec Nowy Tomyśl
Hufiec Oborniki Wielkopolskie
Hufiec Opatówek
Hufiec Ostrów Wielkopolski
Hufiec Ostrzeszów
Hufiec Piła
Hufiec Pleszew
Hufiec Poznań-Grunwald
Hufiec Poznań-Jeżyce
Hufiec Poznań - Nowe Miasto
Hufiec Poznań - Stare Miasto “PIAST”
Hufiec Poznań-Śródmieście “SIÓDEMKA”
Hufiec Poznań-Wilda
Hufiec Poznań-Rejon
Hufiec Rawicz
Hufiec Słupca
Hufiec Szamotuły
Hufiec Śmigiel
Hufiec Śrem
Hufiec Środa Wielkopolska
Hufiec Trzcianka
Hufiec Trzemeszno
Hufiec Turek
Hufiec Wągrowiec
Hufiec Wschowa
Hufiec Zagórów
Hufiec Złotów
Harcerstwo w Wroclawie: Wroclaw-Krzyki
Chorągiew Ziemii Lubuskiej ZHP
Hufiec ZHP Nowa Sol
17 WDH Barkentyna
POHPolska Organizacja Harcerska
SHStowarzyszenie Harcerskie
Szczep 88 Warszawskich Druzyn Harcerskich i Gromad Zuchowych
SHK ZawiszaStowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego "ZAWISZA"Federacja Skautingu Europejskiego
Unia Najstarszych Druzyn Harcerskich Rzeczypospolitej
SEL - Skautowa Liga Esperanto
Skolta
Esperanto Ligo - strona w Polsce [autor: pwd Jaroslaw
Fotyga]
-->
Wydawnictwa
Skaut - Harcerskie Pismo w Internecie [autor: Marek Popiel, Czechy]
Bywaj - czasopismo 2 KDH Rozowej Dwojki
Drogowskazy - kwartalnik instruktorow ZHR
Varia/Miscellania
Skr˘ty: [AUS]=Australia, [PL]=Polska, [UK]=Zjednoczone Królestwo, [USA]=Stany Zjednoczone
Biwaki i Obozy Wedrowne - Jak sie przygotowac. / Mobile Camps - How to. [UK]
Galezie i odznaki ZHP / Branches and badges of the PSA (in English): [UK]
Harcersskie Życiorysy - redaktor Grzegorz Kowal: [PL]
Harcerstwo w Polsce i za Granica: [PL]
Historia/History:
The history of the PSA (in English, by AC): [UK]
A short history of pre-WWII Scouting (in English, by MS): [UK]
Scouting in Occupied Countries during WWII (in English, from The Left Handshake by Hilary St George Saunders [1948] at the Pine Tree Web, managed by Lew Orans).
A brief history of Harcerstwo (in English, by MS): [UK]
Historia Skautingu i Harcerstwa (po polsku, przygotowane przez MS): [UK]
Historia Harcerstwa w Polsce (po polsku, przygotowane przez Agate Kusnierek): [PL]
Gry i Pląsy:
Pląsy Zuchowe [PL]
Polish History:
Dział Historyczny, Zarys Historii, Herby Miast Polskich itd. / An Outline of Polish History, Arms of Polish Cities, etc. (in Polish) [Polonianet, USA]
Powstanie Warszawskie / The Warsaw Uprising (in English)[Princeton USA]
Polskie Hymny Narodowe / Polish National Anthems (in Polish)[U. of Michigan, USA]
Polskie konstytucje / Polish Constitutions (in Polish & English) [U. of Michigan, USA]
Informajca o liście dyskusyjnej Czuwaj: [AUS]
Witryna listy dyskusyjnej Czuwaj: [PL]
Obrazy/Pictures:
Trochę harcerskiego Clipartu (RC): [AUS]
Andrzej's Harcerstwo Picture Archive (AC) [UK]
Clipart u Grzegorza Janoszki [pliki zarchiwizowane] (GJ) [PL]
Alistair Honeybun, Scout Association of Australia (AH) [AUS]
Regulaminy ZHP / Rules:
(stopnie młodzik-ćwik w organizacji harcerzy: przygotowane przez RC) [AUS]
Skolta Esperanto Ligo / Skautowa Liga Esperanto
Życiorys Andrzeja Małkowskiego / Biography of our founder, A. Małkowski (in Polish): [USA]
Prosze o pisanie do Tuska i o datki dla organizacji ZHPWeb : Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association



Tusk i Platforma Obywatelska niszczy ZHPWeb : Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association
Prosze o pisanie do Tuska i o datki dla organizacji ZHPWeb : Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association
ostatnia ostoje Polskiej mlodziezy patryjotycznej.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
tel.: 022 6946000
faks: 022 6252637
Dziennik Podawczy
00-582 Warszawa, Al. J.Ch. Szucha 14 (w godz. 815 - 1615)
Centrum Informacyjne Rządu
tel.: 022 6947528; 6946983
faks: 022 8403810
Akredytacje dziennikarskie przyjmuje sekretariat CIR
tel.: 022 6946102, 6946106, 6947072
faks: 022 6284821, 6252872
Kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej
e-mail: cirinfo@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów ogólnopolskich
e-mail: cirmedia@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów regionalnych i lokalnych
e-mail: infolex@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania pytań dotyczących projektów aktów prawnych
e-mail: infoobywatel@kprm.gov.plprzeznaczony do przesyłania wszelkich pytań, sugestii i propozycji od obywateli
Organizacje ZHP
Przewodnicząca ZHP
hm Barbara Zdanowicz
Organizacja Harcerzy
Organizacja Harcerzy składa się z Chorągwij Harcerzy, które pokrywają te same tereny co Okręgi, oraz ze samodzielnych Szczepów (n.p. w RPA). Na czele organizacji stoi Naczelnik Harcerzy - obecnie hm Edmund Kasprzyk.
Organizacja Harcerek
Organizacja Harcerzy składa się z Chorągwij Harcerek. Na czele organizacji stoi Naczelniczka Harcerek, obecnie hm Teresa Ciecierska.
Organizacja Starszego Harcerstwa
Organizacja Harcerzy składa się z Kręgów Starszoharcerskich, działających na terenach poszczególnych Okręgów. Na czele organizacji stoi G.K.St.H. w Londynie, a na szczeblu okręgu jest wybierany Okręgowy kierownik St.H.
Organizacja Przyjaciół Harcerstwa
Australia
Chorągiew Harcerzy Australia / Polish Boy Scouts Australia
Hufiec Harcerzy "Mazowsze" (Adelaide) zlikwidowany
Ośrodek "Pieniny" : 17DH im. Gen W. Andersa (Hobart)
Hufiec Harcerzy "Podhale" (Melbourne)
1 MDH w Melbourne
7 MDH w Essendon
21 Szczep Harcerzy "Czarny Dunajec" w Rowville
21 MDH w Rowville
Hufiec Harcerzy "Polesie" (Sydney)
9DH Cabramatta (nieaktywna)
10DH Ashfield (nieaktywna)
19DH Sydney (pierw Bankstown, potem Macquarie/Roseville)
22DW Sydney (nieaktywna)
Hufiec Harcerzy "Pomorze" - 2MDH + 13MDW (Brisbane)
2 MDH
13 MDW
Chorągiew Harcerek Australia / Polish Girl Scouts Australia
Hufiec Harcerek "Mazowsze" (Adelaide)
Ośrodek "Pieniny"
Hufiec Harcerek "Podhale" (Melbourne)
Hufiec Harcerek "Kraków" (Sydney)
Hufiec Harcerek "Pomorze" (Brisbane)
Okręg Australia / Polish Scouting Association Australia, Inc (webmaster: Tomek Dopierała)
Obwód Queensland (Hufce "Pomorze")
Obwód Wiktoria (Hufce "Podhale")
Dania
ZHP Dania
2. Aalborgska Druzyna Harcerska XXX -->
Kanada
(ZHP Kanada homepage)
Organizacja Starszego Harcerstwa - Okręg Kanada
Kregi StarszoHarcerskie w Kanadzie
Chorągiew Harcerzy Kanada
Hufiec Gdańsk (Winnipeg, Manitoba)
Hufiec Karpaty (centralne i wschodnie Ontario)
Szczep Wodny Bałtyk
Szczep Giewont
Szczep Lechici
Szczep "Podhale"
Szczep Polanie
Szczep Wigry
Szczep Warszawa
7 Drużyna Wędrowników
12 Drużyna Harcerzy
Hufiec Morskie Oko (Vancouver, British Columbia)
Hufiec Orlęta (Montreal, Quebec)
Hufiec Pieniny (południowe i zachodnie Ontario)
Szczep Piastowski Grod, London, Ontario, email: John Ferenc, p.o. Szczepowy (jtf AT canada.com).
Szczep Poprad-Burlington
Szczep Dunajec-Hamilton, Hamilton, Ontario
11-sta Druzyna Wodna Wedrownikow, Hamilton
2-ga Wodna Drużyna Harcerzy, Hamilton
Szczep Pomorze-St. Catherines
Szczep Zośka-Chatham
Szczep Czarna 13-tka (Windsor)(Wspólna witryna ośrodka w Windsor jest tutaj
hufiec_pomorze AT polishscouts.ca)
Samodzielny szczep Rysy (Calgary, Alberta)
Chorągiew Harcerek Kanada
Hufiec Watra (Ontario)
Szczep Wisla (Hamilton)
Szczep Zorza (Scarborough)
Szczep Kujawy (St.Catherines)
Szczep Wieliczka (Mississauga)
Szczep Rzeka (Etobicoke)
Szczep Kartuzy (Burlington)
Szczep Jutrzenka (Ottawa)
Szczep Mazury (Sudbury)
Szczep Zarzewie (Brampton/Toronto)
Szczep Szarotki (Etobicoke (Toronto))
Szczep Mazowsze (Oshawa)
Szczep Bór (London)
Drużyna Harcerek
Drużyna Polskie Orlice (Windsor)
Samodzielna Drużyna w Chatham
Hufiec Tatry (Vancouver, British Columbia)
Hufiec Ogniwo (Montreal, Quebec)
Hufiec Hufiec Młody Bór (Edmonton, Alberta)
Hufiec Białowieża (Winnipeg, Manitoba)
Samodzielny Szczep Orla Perć (Calgary)
Okręg Kanada
Niemcy
Patrol Wedrowniczy, Hamburg
Szwecja
Obwód Sztokholm http://druh.com/zhp/tatry.htm Hufiec Harcerek "Tatry" (Okręg Europa)
Zjednoczone Królestwo (UK)
Chorągiew Harcerzy Wielka Brytania / Polish Boy Scouts UK
Hufiec Harcerzy Bialowieza [pn Walia, Mercia i East Anglia] (u Adama Webera)
Hufiec Harcerzy Gdynia [Manchester, Lancashire i Cumbria]
Hufiec Harcerzy Szczecin [pd Walia i pd Anglia] (u Marka Suchockiego)
Hufiec Harcerzy Warszawa [Londyn]
34DH w Putney, Londyn
1 Karpacka DH
8 DH, Londyn, Grzegorz Janiec, webmajster
7 DHRobert Rogala, webmajster
Hufiec Harcerzy Wroclaw [(wsch.) Yorskhire, Humberside, Lincolnshire i Nottinghamshire]
Hufiec Harcerzy Wilno [Szkocja i pn-wsch Anglia] (u Andrzeja Czerwinskiego)
Chorągiew Harcerek - Wielka Brytania / Polish Girl Scouts UK
Stany Zjednoczone Ameryki (USA)
ZHP USA - rejon wschodni (NYC, NJ, New England, itd.)
Zuchy
ZHP USA - Illinois
Chorągiew Harcerzy USA / Polish Boy Scouts USA
Hufiec Harcerzy Kraków, California, USA (u pwd. Artura Rzadkowolskiego)
Druzyna Harcerzy w Los Angeles
Gromada Zuchów w Los Angeles
Druzyna Harcerzy w San Francisco
Gromada Zuchów w San Francisco
Hufiec Harcerzy Warmia, NY, USA
24 MDH, Wallington NJ
34 MDH, Brooklyn NY
4 MDW, Brooklyn NY
Hufiec Harcerzy Warta, Chicago, USA (kontakt Hufcowy)
Hufiec Harcerzy Kresy, Detroit, USA (u Marcina Czabanskiego)
Chorągiew Harcerek USA / Polish Girl Scouts US A
Hufiec Harcerek Mazowsze, California
Druzyna Harcerek w Los Angeles
Druzyna Harcerek w San Francisco
Hufiec Harcerek Podhale, NY, USA
Hufiec Harcerek Tatry, Chicago, USA
Inne Organizacje Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju
ZHR w Kanadzie
NHHP LS-Kaszuby, Szwecja
Harcerstwo Polskie w Republice Czeskiej
SH Cierlicko - Błędowice
SH Lutynia Dolna
DZ Słoneczka Dolnolutyńskie
DZ Duszki
DH im. Stasia Tarkowskiego
DH im. Henryka Sienkiewicza
SH Karwina - Frysztat
DZ Dzielni Indianie
2. KDH Wielka Niedżwiedzica
SH Karwina - Nowe Miasto
DZ Smerfy
DZ Gumisie
1. KDH Błękitna Jedynka
3. KDH Trole
SH Sucha Górna
DZ Leśne Stwory
Drużyna Harcerska
SH Trzyniec
DZ Biedronki
DZ Wilczki
DH Czarne Pantery
Drużyny samodzielne:
HDW Opty, Czeski Cieszyn
DZ Zamczysko, Bystrzyca nad Olzą
DZ Słoneczne Promyki, Stonawa
DZ Górołazy, Nawsie
DH im. J. Kukuczki, Nawsie
DZ Leśna Drużyna, Trzyniec
13 TTDH Puszcza, Trzyniec
Harcerstwo w Polsce
Strony z odsylaczami / Jumpstations
Ruch Całym Życiem (ZHP krajowe)
Harcerstwo w Polsce i za granica (u Adama Lieberta)
Strona Harcerska (u Druha Filipiaka)
Harcerskie linki Robert Czernkowskiego
harcerstow.home.pl (Harcerska strona Witka Wegorzewicza)
ZHRZwiazek Harcerstwa Rzeczypospolitej / Association of Scouts of the Republic
Zwiazek Harcerstwa Polskiego (pgk) uwaza kazda organizacje harcerska i skautowa za organizacja bratnia. Szczegolnie bliskie kontakty utrzymujemy z ZHR. / ZHP considers itself in brotherhood with all other scouting organisations. In relation to scouting in Poland, we maintain particularly close organisational contacts with ZHR, the Association of Scouts of the Republic.
Organizacje
Organizacja Harcerzy / Boy Scouts Organisation of ZHR
Organizacja Harcerek / Girl Scouts Organisation of ZHR
Chorągwie, Hufce, Szczepy i Druzyny / Areas, districts, groups and troops:
Dolnośląska Chorągiew Harcerek
Dolnośląska Chorągiew Harcerzy
[We wlasciwym miejscu ???:]
Harcerstwo we Wroclawiu: Wroclaw-Krzyki
Górnośląska Chorągiew Harcerek
Górnośląska Chorągiew Harcerzy
Łódzka Chorągiew Harcerek
Łódzka Chorągiew Harcerzy
Malopolska Chorągiew Harcerek
Malopolska Chorągiew Harcerzy
3 Krakowska DH im. Kazimierza Pulaskiego
Szczep 6 Krakowskich Druzyn Harcerskich ,,Leoni Ludzie'' im. Romualda Traugutta
Mazowiecka Chorągiew Harcerek
Mazowiecka Chorągiew Harcerzy
1 Warszawska DH
194 WDH "Puchacze" ZHR, Warszawa
ZHR 337 WDH. im. Zawiszaków
Polnocno-Wschodnia Chorągiew Harcerek
Polnocno-Wschodnia Chorągiew Harcerzy
Poludniowo-Wschodnia Chorągiew Harcerek
Poludniowo-Wschodnia Chorągiew Harcerzy
Polnocno-Zachodnia Chorągiew Harcerek
Polnocno-Zachodnia Chorągiew Harcerzy
Rzeszowska Chorągiew Harcerek
Rzeszowska Chorągiew Harcerzy
Srodkowo-Wschodnia Chorągiew Harcerek
Srodkowa-Wschodnia Chorągiew Harcerzy
Lubelski Hufiec Harcerzy "Baszta"
Warminsko-Pomorska Chorągiew Harcerek
Warminsko-Pomorska Chorągiew Harcerzy
Wielkopolska Chorągiew Harcerek
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Inne strony związane z ZHR
nieoficjalna strona ZHR [autor: Piotr Nowakowski, Warszawa, Polska] "Harcerska Siec" ZHR-u - jedna z wiekszych, caly czas aktualizowanych, polskojezycznych baz e-maili harcerek i harcerzy
ZHPZwiazek Harcerstwa Polskiego (krajowe) / Polish Scouting Association (in Poland)
Note: even though ZHP in Poland and ZHP outside Poland carry the same name, they are in fact different organisations. ZHP outside Poland is the continuation of the pre-1939 organisation which, together with the Polish President, Government and other institutions, moved first to France, then to London after the Fall of France in WW2. ZHP in Poland is also in another sense a continuation of the pre-1939 organisation. It renewed its peacetime activities in post-war Poland, but suffered many ups and downs and reorganisations as a result of the varying levels of suppression or support offered by the communist authorities of the Polish People's Republic. The last vestiges of political colouring were severed after the fall of communism, and scouting in Poland underwent a number of schisms. It remains the largest Polish Scouting organisation, and is the only Polish scouting organisation having membership in WOSM/WAGGS.
Chorągwie, Hufce, Szczepy i Druzyny / Areas, districts, groups and troops:
Chorągiew Bielska ZHP
Chorągiew Krakowska ZHP
Szczep 5KDH "Dzieci Pioruna" im. Tadeusza Kosciuszki [ZHP Krakow]
Inspektorat Specjalnosci Obronnych [ZHP Krakow]
S P 9 Z C J - Klub lacznosci dzialajacy przy ISO.
53 WSDHiH "Galimatias" im. K. K. Baczynskiego [ZHP Niemodlin k/Opola ]
11 WDH "Rekiny" im. Kapitanów "Lwowa", [Hufiec ZHP Oswiecim]
14 Szczep Harcerski, "Blekitna Czternastka" im. het. Stanislawa Zolkiewskiego [ZHP Poznan]
Druzyna Meska "Zaloga" im. Cichociemnych [ZHP Poznan]
Hufiec ZHP Katowice im. Bohaterow Wiezy Spadochronowej [Chorągiew]; adres Katowice, ul.Barbary 8
Chorągiew Lubelska ZHP
ZHP Hufiec Lublin
333 Lubelska Zeglarska Druzyna Harcerska KABESTAN [Hufiec ZHP Lublin]
Chorągiew Łódzka ZHP
Hufiec ZHP Głowno im. Kornela Makuszyńskiego
Hufiec ZHP w Siemianowicach Slaskich [ZHP Siemianowice]
XII Szczep "Wehikul Czasu", Siemianowice Slaskie
6 MDH "Lowcy Przygod"
7 KDH "Arkada"
14 MDH "Antares"
16 KDH "Zeremie" - Chorzow
17 ZDH "Kontrast"
21 KDH "Warkocz"
99 DHS "Tarcza"
12 GZ "Wesole Wisnoludki"
13 GZ "Dreptusie Manitou"
GZ "Przyjaciele Piotrusia Pana"
Chorągiew Warszawska ZHP
Hancza - Szczep druzyn rzek i jezior
Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec Babiak
Hufiec Chodzież
Hufiec Czerwonak
Hufiec Gniezno
Hufiec Gostyń
Hufiec Grabów n. Prosną
Hufiec Grodzisk Wielkopolski
Hufiec Jarocin
Hufiec Kalisz
Hufiec Kępno
Hufiec Koło
Hufiec Konin
Hufiec Kościan
Hufiec Koźmin
Hufiec Kórnik
Hufiec Krotoszyn
Hufiec Leszno
Hufiec Lwówek
Hufiec Nowy Tomyśl
Hufiec Oborniki Wielkopolskie
Hufiec Opatówek
Hufiec Ostrów Wielkopolski
Hufiec Ostrzeszów
Hufiec Piła
Hufiec Pleszew
Hufiec Poznań-Grunwald
Hufiec Poznań-Jeżyce
Hufiec Poznań - Nowe Miasto
Hufiec Poznań - Stare Miasto “PIAST”
Hufiec Poznań-Śródmieście “SIÓDEMKA”
Hufiec Poznań-Wilda
Hufiec Poznań-Rejon
Hufiec Rawicz
Hufiec Słupca
Hufiec Szamotuły
Hufiec Śmigiel
Hufiec Śrem
Hufiec Środa Wielkopolska
Hufiec Trzcianka
Hufiec Trzemeszno
Hufiec Turek
Hufiec Wągrowiec
Hufiec Wschowa
Hufiec Zagórów
Hufiec Złotów
Harcerstwo w Wroclawie: Wroclaw-Krzyki
Chorągiew Ziemii Lubuskiej ZHP
Hufiec ZHP Nowa Sol
17 WDH Barkentyna
POHPolska Organizacja Harcerska
SHStowarzyszenie Harcerskie
Szczep 88 Warszawskich Druzyn Harcerskich i Gromad Zuchowych
SHK ZawiszaStowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego "ZAWISZA"Federacja Skautingu Europejskiego
Unia Najstarszych Druzyn Harcerskich Rzeczypospolitej
SEL - Skautowa Liga Esperanto
Skolta
Esperanto Ligo - strona w Polsce [autor: pwd Jaroslaw
Fotyga]
-->
Wydawnictwa
Skaut - Harcerskie Pismo w Internecie [autor: Marek Popiel, Czechy]
Bywaj - czasopismo 2 KDH Rozowej Dwojki
Drogowskazy - kwartalnik instruktorow ZHR
Varia/Miscellania
Skr˘ty: [AUS]=Australia, [PL]=Polska, [UK]=Zjednoczone Królestwo, [USA]=Stany Zjednoczone
Biwaki i Obozy Wedrowne - Jak sie przygotowac. / Mobile Camps - How to. [UK]
Galezie i odznaki ZHP / Branches and badges of the PSA (in English): [UK]
Harcersskie Życiorysy - redaktor Grzegorz Kowal: [PL]
Harcerstwo w Polsce i za Granica: [PL]
Historia/History:
The history of the PSA (in English, by AC): [UK]
A short history of pre-WWII Scouting (in English, by MS): [UK]
Scouting in Occupied Countries during WWII (in English, from The Left Handshake by Hilary St George Saunders [1948] at the Pine Tree Web, managed by Lew Orans).
A brief history of Harcerstwo (in English, by MS): [UK]
Historia Skautingu i Harcerstwa (po polsku, przygotowane przez MS): [UK]
Historia Harcerstwa w Polsce (po polsku, przygotowane przez Agate Kusnierek): [PL]
Gry i Pląsy:
Pląsy Zuchowe [PL]
Polish History:
Dział Historyczny, Zarys Historii, Herby Miast Polskich itd. / An Outline of Polish History, Arms of Polish Cities, etc. (in Polish) [Polonianet, USA]
Powstanie Warszawskie / The Warsaw Uprising (in English)[Princeton USA]
Polskie Hymny Narodowe / Polish National Anthems (in Polish)[U. of Michigan, USA]
Polskie konstytucje / Polish Constitutions (in Polish & English) [U. of Michigan, USA]
Informajca o liście dyskusyjnej Czuwaj: [AUS]
Witryna listy dyskusyjnej Czuwaj: [PL]
Obrazy/Pictures:
Trochę harcerskiego Clipartu (RC): [AUS]
Andrzej's Harcerstwo Picture Archive (AC) [UK]
Clipart u Grzegorza Janoszki [pliki zarchiwizowane] (GJ) [PL]
Alistair Honeybun, Scout Association of Australia (AH) [AUS]
Regulaminy ZHP / Rules:
(stopnie młodzik-ćwik w organizacji harcerzy: przygotowane przez RC) [AUS]
Skolta Esperanto Ligo / Skautowa Liga Esperanto
Życiorys Andrzeja Małkowskiego / Biography of our founder, A. Małkowski (in Polish): [USA]
Prosze o pisanie do Tuska i o datki dla organizacji ZHPWeb : Związek Harcerstwa Polskiego / Polish Scouting Association
Sunday, May 3, 2009
Demokracja europejska czy dyktat europejski?
Demokracja europejska czy dyktat europejski? z Declanem GANLEYM Partia Libertas
Nasz Dziennik, 2007-06-13
Z dr. Waldemarem Gontarskim - dyrektorem Centrum Ekspertyz Prawnych Zarządu Głównego Zrzeszenia Prawników Polskich i redaktorem naczelnym "Gazety Sądowej", rozmawia Mariusz Bober
Czy podziela Pan pogląd, że przyjęcie konstytucji Unii Europejskiej w obecnym kształcie prowadziłoby do unicestwienia państw narodowych, w tym Polski?
- Na temat konstytucji unijnej pisałem już w 2002 r., w artykule pod znamiennym tytułem "Stany Zjednoczone Europy" (w czasopiśmie "Prawo Europejskie i Międzynarodowe", nr 1/2002 r.; opublikowana została też wersja w języku angielskim: United States of Europe? Gontarski Waldemar, 2003, 2 (7) 87-97 The Polish Foreign Affairs Digest). A więc zajmowałem się tym jeszcze dwa lata przed przyjęciem Polski do UE, gdy tylko przewodniczący Europejskiego Konwentu Konstytucyjnego Valery Giscard d?Estaing przedstawił tzw. szkielet przyszłej konstytucji europejskiej. Porównywałem sposób tworzenia ustawy zasadniczej USA z unijną. Jest tutaj bardzo dużo zbieżności, m.in. art. 6, czyli zasada nadrzędności prawa - w USA federalnego nad stanowym; w przypadku Traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy - unijnego nad krajowym. Artykuł 6 amerykańskiej ustawy zasadniczej uchodzi za najważniejszy przepis tego aktu, bez którego to przepisu nie byłoby dzisiaj USA jako państwa. Musimy jednak pamiętać, że kolonistów amerykańskich, którzy najpierw ogłosili Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych (1776 r.) i Artykuły Konfederacji (1777 r.), a dziesięć lat później konstytucję Stanów Zjednoczonych Ameryki, łączyła walka o niepodległość od Korony. Słowem, suwerenność kolonii angielskich poprzedzająca ogłoszenie konstytucji USA liczona była w latach. Suwerenność państw Starego Kontynentu jest mierzona wiekami. Dlatego amerykańskim stanom stosunkowo łatwo było rozstać się z kompetencjami przekazywanymi organom federalnym. W Europie tworzy się tymczasem podobny system, ale jako federację robioną po cichu, za plecami obywateli.
W jaki sposób się to dokonuje?
- Zasadę nadrzędności prawa wspólnotowego Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu (najbardziej profederalny organ Wspólnoty) wprowadził już w pierwszej połowie lat 60. ubiegłego wieku, jako tzw. niepisane prawo sędziowskie, bo zasada ta nie została zapisana w traktatach założycielskich. Ponadto Trybunał, też jako prawo niepisane, stworzył kompetencje dorozumiane Wspólnoty. Zgodnie z traktatami założycielskimi Wspólnota (Unia) działa w granicach przyznanych jej kompetencji oraz celów wyznaczonych jej przez traktaty. Tymczasem na początku lat 70. Trybunał orzekł, że organom Wspólnoty przysługuje pewien zakres swobody wyboru środków niezbędnych do realizacji celów wskazanych w traktacie. Tutaj Trybunał, zamiast kompetencjom przyznanym, wyraźnie podporządkował się zasadzie kompetencji dorozumianych. W efekcie organy Wspólnoty, wbrew traktatom założycielskim ratyfikowanym przez państwa członkowskie, zaczęły zawłaszczać sobie kompetencje kosztem organów władzy państw członkowskich. W sumie Unia jest tutaj bardziej federalna niż USA (sic!). Zasada federalizmu amerykańskiego zakłada, że kompetencje nieprzydzielone w konstytucji federacji należą do samych stanów, tzn. istnieje domniemanie kompetencji rządów lokalnych, a nie federalnych i nie ma mowy o jakichś kompetencjach dorozumianych władz federalnych. Kompetencje dorozumiane Wspólnoty jako nielegalne są krytykowane przez przedstawicieli nauki europejskiej oraz przez sądownictwo krajowe, np. orzeczenie niemieckiego Federalnego Sądu Konstytucyjnego z 12 października 1993 r. w sprawie Maastricht (Traktatu o Unii Europejskiej z 1992 r.). Jednak dzisiaj nadrzędność prawa unijnego nad krajowym i unijne kompetencje dorozumiane składają się na tzw. dorobek wspólnotowy UE. Przystępując do Unii, Polska zobowiązała się do jego respektowania.
Co zmienia eurokonstytucja?
- Projekt konstytucji unijnej po prostu to sankcjonuje i - co istotne - dalej ogranicza suwerenność państw narodowych. Wstępując do Unii, zgodziliśmy się na transfer suwerenności, który można wyrazić cyframi. Otóż rozmiar kompetencji ustawodawczych przekazanych UE przez parlamenty narodowe szacuje się na dwie trzecie, a w przypadku prawa gospodarczego wynosi to aż 80 procent. W konstytucji unijnej dalsze ograniczanie suwerenności państw sprowadza się w dużej mierze do nowego podziału kompetencji (art. 11 i następne eurokonstytucji). Wyodrębniono kompetencje wyłączne UE, w myśl których prawo mogą ustanawiać tylko organy UE. Chodzi tu o kompetencje w takich dziedzinach, jak: prawo konkurencji, polityka monetarna (dla strefy euro), wspólna polityka handlowa i celna czy zachowanie zasobów morskich w ramach wspólnej polityki rybołówstwa. I to jest klarowne. Dalej mamy jednak kompetencje dzielone (art. 12 ust. 2), tu już jest znacznie bardziej trudna sprawa. Kompetencje dzielone mogą przysługiwać państwom członkowskim, jeśli Unia ich nie realizuje albo zrezygnowała z nich. Chodzi tu o: rynek wewnętrzny, politykę społeczną, spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną, rolnictwo i rybołówstwo, środowisko naturalne, ochronę konsumentów, transport, sieci transeuropejskie, energię, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, zdrowie publiczne. Dopiero na końcu mamy kompetencje przysługujące państwom narodowym, których realizację UE może co najwyżej wspierać, ale nie może harmonizować przepisów prawa poszczególnych państw. Chodzi tu o krajową politykę społeczną, ochronę zdrowia, edukację, sport, turystykę, kulturę, obronę cywilną czy politykę administracyjną. Natomiast szczególne kompetencje ma mieć Unia w ramach wspólnej polityki zagranicznej, łącznie z ustanowieniem urzędu mianowanego ministra spraw zagranicznych (art. 28).
Jak się to ma do polskiego prawa?
- Akceptując podczas referendum traktat akcesyjny, przekazaliśmy Unii większość kompetencji przysługujących dotąd parlamentowi krajowemu. Projekt konstytucji unijnej przyznaje jeszcze więcej władzy organom UE. Tymczasem art. 90 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że możemy przekazać tylko niektóre uprawnienia ("kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach"). Ktoś powie, no dobrze, może nasze członkostwo w Unii jest sprzeczne z Konstytucją RP, ale Naród w referendum zgodę na członkostwo w UE wyraził. Zapomina się jednak, że Naród został wprowadzony w błąd przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, którego kancelaria do wszystkich polskich mieszkań wysłała przed referendum akcesyjnym broszurę z informacją, że nasza suwerenność po przystąpieniu do Unii się nie zmniejszy. Bezskutecznie wtedy domagałem się od Kancelarii Prezydenta RP sprostowania tego kłamstwa. Teraz nasi negocjatorzy w ramach rozmów o reanimacji projektu unijnej konstytucji powinni podnieść argument, że obywatele Polski podczas referendum akcesyjnego nie wyrażali zgody na tak daleką utratę suwerenności, jak to się proponuje w eurokonstytucji. Skutkiem naszej zgody byłoby pogłębianie deficytu demokracji, a konstytucja miała eliminować ten deficyt.
A więc już obecnie członkostwo Polski w UE jest niezgodne z naszą Konstytucją?
- Konstytucja mówi, że Polska może przekazać tylko niektóre uprawnienia. Tymczasem wstępując do UE, przekazaliśmy jej większość kompetencji w zakresie stanowienia prawa. Natomiast przyjmując konstytucję unijną w obecnym kształcie, zachowalibyśmy tylko niektóre uprawnienia, a to byłoby z całą pewnością sprzeczne z naszą ustawą zasadniczą. Przytoczmy choćby art. 16 ust. 1 eurokonstytucji: "Kompetencje Unii w zakresie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa obejmują wszelkie dziedziny polityki zagranicznej i wszelkie sprawy dotyczące bezpieczeństwa Unii, w tym stopniowe określanie wspólnej polityki obrony, która może prowadzić do wspólnej obrony".
Jakie znaczenie w tej sytuacji ma spór o sposób liczenia głosów w Radzie UE?
- Od samych początków, a więc od utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali 23 lipca 1952 r., aż do czasu przyjęcia Polski do Unii 1 maja 2004 r., obowiązywała podczas podejmowania decyzji przez Radę UE - przy kwalifikowanej większości - zasada degresywnej proporcjonalności, faworyzująca małe państwa i w efekcie tworząca równowagę między małymi, średnimi i dużymi krajami. Dopiero traktat z Nicei, dostosowując sposób podejmowania decyzji unijnych do 27 państw członkowskich, zmienił to, kładąc nacisk na preferowanie dużych i średnich państw. Skorzystała więc na Nicei obok Hiszpanii również Polska i w mniejszym stopniu Rumunia. Można powiedzieć, że teraz Europą rządzi sekstet: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy oraz Polska i Hiszpania. Projekt konstytucji unijnej wyrzuca z tego dyrektoriatu Polskę i Hiszpanię, gdyż preferuje tylko kraje duże - poprzez zasadę podwójnej większości (liczby krajów i mieszkańców). Duże państwa oraz Parlament Europejski są zdecydowanymi zwolennikami utrzymania zasady podwójnej większości, zapisanej w tekście Traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy, przyjętego 29 października 2004 r., o którym tutaj mówimy. Zgodnie z propozycją tam zawartą do podjęcia decyzji kwalifikowaną większością w Radzie UE, gdy Rada działa na wniosek Komisji, potrzeba zgody co najmniej 15 państw posiadających co najmniej 55 proc. głosów, ale państwa te muszą liczyć co najmniej 65 proc. ludności Unii. Ten czynnik demograficzny wzmacnia duże kraje, bo im większe państwo, tym waga jego obywatela rośnie. Jednocześnie okazuje się, że eurokonstytucja oparta jest na zakłamaniu. W jednym miejscu (przepisy o podwójnej większości) oddaje ona Europę w ręce czterech największych państw, a w innym - zawiera następującą definicję "zasady demokratycznej równości": "We wszystkich swych działaniach Unia przestrzega zasady równości swych obywateli, którzy są traktowani z jednakową uwagą przez jej instytucje, organy i jednostki organizacyjne". Przy demograficznym sposobie liczenia głosów niemiecki minister uczestniczący w posiedzeniu Rady podczas głosowania miałby prawie taką samą siłę jak reprezentanci polskich i hiszpańskich obywateli razem wzięci. Dlatego władze Polski proponują system pierwiastkowy, preferujący małe i średnie państwa...
Niestety, niemal samotnie...
- System ten jest korzystny dla większości państw członkowskich. Warto jednak przypomnieć, że to nie nasze władze pierwsze wyszły z tym pomysłem. Wcześniej - w 2001 r. - zrobiły to władze Szwecji. Polska po prostu teraz przypomniała szwedzki pomysł mający podstawy naukowe (wymyślony kilkadziesiąt lat temu przez matematyków), jednak - niestety - bez odpowiedniej konsultacji z innymi państwami. Porozumieliśmy się jedynie z Czechami. Jeśli mielibyśmy rzeczywiście poważnie walczyć o system pierwiastkowy, już rok temu nasze służby dyplomatyczne powinny o to zabiegać w innych państwach członkowskich. W każdej ofensywie dyplomatycznej udział szefa rządu czy głowy państwa powinien wieńczyć cały proces. My mamy tylko końcówkę, bez tego zasadniczego rdzenia dyplomatycznego. Efekt jest taki, że albo w grę wchodzi jednostronna uległość, albo obudzenie się w ostatniej chwili, skorzystanie z prawa weta i robienie awantury na całą Europę. Trzeba było rozmawiać zwłaszcza z krajami bałtyckimi - argumentując, że system pierwiastkowy ma zapobiec dyktatowi dużych państw. Również z innymi państwami małymi i średnimi, które w UE stanowią zdecydowaną większość. Jeśli UE chce być naprawdę demokratyczna, powinna się trzymać zasady: 1 państwo - 1 głos. Taki tryb podejmowania decyzji zwykłą większością był dotychczas naczelną zasadą w działalności Wspólnoty. Jednak problem trzeba widzieć nie w Unii czy w Niemczech dążących do jak najszybszego wprowadzenia w życie systemu umożliwiającego dużym państwom stworzenie koalicji, która jak walec przetoczyłaby się po innych.
Gdzie w takim razie?
- Problem tkwi w zachowaniu polityków i dyplomatów reprezentujących nas w rozmowach o integracji europejskiej. Tak się gra, jak na to pozwala partner. Czy nam się to podoba, czy nie, UE jest grą interesów narodowych. Tymczasem władze Polski właściwie nie prowadzą negocjacji, włączając się dopiero w ostatniej chwili. To urąga zasadom demokracji europejskiej! Gdy przed wstąpieniem Polski do Unii znalazłem liczne błędy w traktacie akcesyjnym, ekipa ówczesnego premiera Leszka Millera, z nim samym na czele, odsądzała mnie od czci i wiary, atakowała w mediach ad personam. Później okazało się, że miałem rację, a Polska na tym straciła setki milionów euro.
Dlaczego tak było? Bo negocjowała Unia sama ze sobą. Ci ludzie z polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którzy wcześniej prowadzili negocjacje z UE, robią to - a mówiąc dokładniej, zachowują daleko idącą bezczynność - również teraz, zajmując się unijną konstytucją. Jedynym rozwiązaniem problemu ochrony polskiego interesu narodowego byłoby rozwiązanie MSZ i nabór od nowa służby dyplomatycznej z klucza merytorycznego, a nie z klucza ideologii i służb specjalnych.
Czyli obecnemu stanowi rozmów na temat konstytucji UE winne są służby dyplomatyczne Polski?
- Co do zasady jest tak jak za rządów Millera i Belki. Różnica polega na tym, że teraz interes narodowy nie jest już traktowany jako coś wstydliwego, w kategoriach niepoprawności politycznej, ale de facto nikt o niego nie dba (albo budzimy się za pięć dwunasta). Weźmy np. decyzję minister finansów Zyty Gilowskiej. W ubiegłym roku, 22 grudnia, pani minister wydała rozporządzenie znoszące ulgi podatkowe, które radykalnie pogorszyło opłacalność produkcji biopaliw i zniszczyło produkcję paliw odnawialnych. Minister tłumaczyła, że rozporządzenie opracował jej młody zastępca, który pracował wcześniej w instytucjach UE. Razem przekonali premiera Jarosława Kaczyńskiego, że domaga się tego od nas Komisja Europejska, gdyż dotychczasowe ulgi podatkowe stanowiły niedozwoloną prawem wspólnotowym pomoc publiczną. Przygotowując dla rządu opinię na ten temat, poprosiłem Ministerstwo Finansów o pismo, w którym Unia rzekomo zażądała zniszczenia opłacalności produkcji biopaliw w Polsce. Okazało się, że takiej dokumentacji nie ma (oto konkluzja z mojej opinii: "Wbrew twierdzeniom wyrażonym w uzasadnieniu projektu rozporządzenia z dnia 22 grudnia 2006 r., nie istnieje stanowisko Komisji stwierdzające niedozwoloną pomoc publiczną w zakresie stosowanych wysokości ulg na biopaliwa"). Wynika z tego wniosek, że jest tak, jak było za PRL, tzn. że gdy ktoś, lekceważąc interes narodowy, nie miał argumentów merytorycznych, powoływał się na względy ideologiczne, na Związek Sowiecki i na Lenina. Różnica polega jedynie na tym, że teraz powołuje się nie na Wschód, tylko na Zachód, na Unię Europejską.
Czyli, Pana zdaniem, problem braku dbałości o interes narodowy dotyczy nie tylko MSZ, ale także innych urzędników, m.in. Ministerstwa Finansów?
- Jak dbamy o swój interes - tak on wygląda. A sprawa embarga na polskie mięso do Rosji? To czysty skandal prawny, ale skandal powodowany przez polską dyplomację. Nasza polityka handlowa po przystąpieniu do UE należy do wyłącznych kompetencji Brukseli, a nie Warszawy. Skoro przystępując do UE, zgodziliśmy się na uwspólnotowienie polityki handlowej, to Polska w zakresie eksportu i importu, tak jak każde państwo członkowskie, pozbawiona jest możliwości działań indywidualnych. Mówiłem o tym w "Naszym Dzienniku", zaraz gdy powstał problem. Zgodnie z prawem wspólnotowym Bruksela (czyli organy Unii) po nieudanych negocjacjach z Moskwą na rosyjskie embargo powinna zareagować adekwatnie (proporcjonalnie), czyli też embargiem, a jeśli tego nie robi, to zgodnie z Traktatem ustanawiającym Wspólnotę Europejską Warszawie przysługuje skarga na bezczynność Brukseli do Luksemburga (do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości). Kierowane przeze mnie Centrum Ekspertyz Prawnych przygotowało już w ubiegłym roku projekt stosownej skargi, ale w MSZ jest tak jak za ministra Cimoszewicza, tzn. nikt nie chce nas wysłuchać. Podobnie dwa lata temu w ekspertyzie opublikowanej w "Rzeczpospolitej" jako pierwszy ekspert zwracałem uwagę, że w sprawie Gazociągu Północnego prawo, również wspólnotowe - jest po naszej stronie. Wtedy pan Lech Kaczyński za pośrednictwem pana Piotr Woźniaka (obecnego ministra gospodarki) zwrócił się do mnie o opinię i podczas kampanii prezydenckiej posługiwał się nią. Teraz w MSZ nie chcą słyszeć o rozwiązywaniu również tego problemu na drodze prawnej.
Albo kwestia majątkowych roszczeń niemieckich. Trzy lata temu studiując umowy zawarte między RFN a USA, Wielką Brytanią i Francją, znalazłem układ z 26 maja 1952 r., w którym Niemcy wzięły na siebie ewentualne roszczenia majątkowe swoich obywateli wobec tych trzech państw. Skrót opinii opublikowałem wtedy na łamach "Rzeczpospolitej". Tutaj też brakuje naszej odpowiedniej ofensywy dyplomatycznej.
Czyli problem jest jeszcze szerszy?
- Chodzi o to, że bez względu na to, kto stoi na czele rządu, obowiązuje ta sama mentalność w poszczególnych ministerstwach. Jedynym sposobem na wyjście z tej indolencji byłoby otwarcie administracji rządowej na świat nauki, świat ekspertów. Po prostu dziś premier nie bardzo ma na kim się oprzeć.
Wracając do systemu ważenia głosów w Unii Europejskiej - niektórzy eksperci podkreślają jednak, że cała reforma UE zmierza do pozbawienia państw członkowskich suwerenności, nawet jeśli abstrahować od problemu podziału głosów w Radzie Unii.
- Rzeczywiście, już sama nazwa "konstytucja" uderza w suwerenność państw narodowych. Byłaby to jakaś podstawa do ustanowienia państwa federalnego w Europie.
A może konstytucja w ogóle nie jest Unii potrzebna?
- UE to bardzo skomplikowana i mocno nieprzejrzysta organizacja, która staje się coraz mniej klarowna po każdym kolejnym rozszerzeniu. Dlatego rzeczywiście trzeba zreformować jej funkcjonowanie, aby nie dopuścić, by coraz bardziej szalała unijna biurokracja. Nie należy tego jednak nazywać konstytucją. Trzeba wszystko uprościć, tak jak nakazywała to twórcom konstytucji unijnej Deklaracja w sprawie przyszłości Unii Europejskiej, przyjęta przez szczyt w Laeken w grudniu 2001 roku.
Czy obecny projekt spełnia te oczekiwania?
- Niestety nie. Dlatego podkreślam, że nie spełnia on oczekiwań, jakie wcześniej wiązały z reformą UE kraje unijne. Z tą konstytucją pchamy się właśnie pod walec największych państw. Wprowadzenie konstytucji UE w obecnej formie powodowałoby, że z jednej strony zostałyby rozszerzone kompetencje organów Unii kosztem państw narodowych i kwitłaby eurobiurokracja pozbawiona legitymacji demokratycznej, a z drugiej - na działalność tych organów dominujący wpływ miałyby kraje duże. Byłaby to więc utrata suwerenności nie na rzecz Unii, ale w pierwszej kolejności na rzecz Niemiec. Powtarzam, jest to wbrew woli twórców integracji europejskiej, którzy kierowali się zasadą degresywnej proporcjonalności, preferującej państwa mniejsze.
Prezydencja niemiecka uznała obecny projekt konstytucji za bazowy, do którego można zgłaszać poprawki i uwagi. Skoro uważa Pan, że UE potrzebuje jednak jakiegoś dokumentu porządkującego jej funkcjonowanie, co by Pan zmienił w tym dokumencie?
- Po pierwsze, powrót do Laeken. Niech nasi dyplomaci przypomną sobie cztery grupy zagadnień tam sformułowanych i niech od ich przytoczenia zaczynają wszelkie negocjacje europejskie: 1) klarowny podział kompetencji; 2) uproszczony sposób tworzenia prawa przez organy UE; 3) wzmocnienie legitymacji demokratycznej, przejrzystości i skuteczności instytucji unijnych; 4) uproszczenie traktatów założycielskich. Najlepiej byłoby jednak zachować nicejski system głosowania w Radzie UE, który i tak dowartościowuje duże państwa w stosunku do systemu poprzedniego, ewentualnie wprowadzić system pierwiastkowy. Drugą pilną kwestią jest wyjaśnienie podziału kompetencji. Musi być jasno określone, że tylko to, co zapisały państwa członkowskie w ratyfikowanych przez nie traktatach, może przypaść UE, a nie Unia sama decyduje, ile sobie kompetencji weźmie. W przeciwnym razie nasze członkostwo odbywa się w ciemno, a raczej jest jasne, ale tylko dla dużych państw. Unia powinna realizować jedynie kompetencje przekazane (powierzone) jej bezpośrednio (na piśmie) przez państwa członkowskie. Słowem, trzeba wrócić do tego, co było u podstaw integracji europejskiej. System sprawowania władzy unijnej musi preferować mniejsze i średnie kraje, bo takich państw na Starym Kontynencie jest większość. Jeśli mniejszość (skupiająca duże państwa) ma decydować o większości, to co to za demokracja europejska. Właśnie teraz trzeba postawić sprawę jasno: demokracja europejska czy dyktat europejski?!
Na gruzach chrześcijaństwa?
- No i ten brak odesłania do wartości chrześcijańskich. Nasza cywilizacja, cywilizacja łacińska, nie wykształciła własnej moralności, lecz jako własną przyjęła moralność chrześcijańską. Czym się kończy prawo bez moralności, pisał Karol Wojtyła pod koniec lat 50. na łamach "Tygodnika Powszechnego" w felietonie pt. "Prawo natury": "W 1946 r. Trybunał w Norymberdze skazywał zbrodniarzy ostatniej wojny wedle kodeksu natury, kodeksu niepisanego, a jednak zarówno sędziom, jak i oskarżonym, jak i wszystkim świadkom tego trybunału, który sądził na oczach całej ludzkości, nie przyszło do głowy, aby kwestionować słuszność wyroku". Tego oparcia na naturalnych, cywilizowanych, moralnych korzeniach brakuje w eurokonstytucji. Bardziej należałoby umierać za odesłanie do wartości chrześcijańskich niż za system pierwiastkowy.
Czy UE powinna mieć osobowość prawną?
- Uważam, że jest konieczna, tak jak dotychczas, co najmniej osobowość Wspólnoty, czyli osobowość pierwszego filaru Unii Europejskiej. Wszystko po to, aby Wspólnota mogła nas chronić np. przed rosyjską agresją handlową i energetyczną. Jednak nadawanie osobowości całej Unii, a więc również obecnemu II jej filarowi (wspólna polityka zagraniczna i bezpieczeństwa) oraz III (współpraca policyjna i sądowa w sprawach karnych), siłą rzeczy będzie oznaczać dalsze ograniczanie suwerenności państw członkowskich i tworzenie federacji - Stanów Zjednoczonych Europy. Chyba że Naród tego chce, ale najpierw trzeba o to Naród uczciwie zapytać, a nie działać w stylu kłamstwa Kwaśniewskiego. Oczywiście, powstanie federacji w sposób radykalny uprościłoby funkcjonowanie UE. Trzeba sobie jednak uświadomić, że za cenę naszej suwerenności.
Jak odpowiedziałby Pan euroentuzjastom, że niewprowadzenie eurokonstytucji osłabi sprawność UE?
- Straszą też innymi opowieściami - np. tym, że powstanie tzw. twarde jądro, a reszta państw będzie miała mniejszy wpływ na funkcjonowanie UE, tak jakby właśnie tego nie zakładała eurokonstytucja. Albo straszyli nas, że Unia może się powiększać np. o Bułgarię i Rumunię, ale bez Polski. Jeśli z jednej strony będzie się budować UE na wzór federacji USA, a z drugiej - utrzymywać państwa narodowe, to musi szaleć eurobiurokracja, podatnicy będą musieli utrzymywać podwójny system władzy: rosnącą w siłę władzę UE i dogorywającą, ale ciągle istniejącą ze swą administracją władzę w państwach członkowskich. Kto na to zarobi? Następnie, kto rozwikła bałagan kompetencyjny, jaki przy tym będzie królował? Wprowadzenie w życie unijnej konstytucji oznaczałoby, że tak jak dzisiaj nieklarowna UE oznacza dyktat eurobiurokratów, tak Unia pod rządami eurokonstytucji (coraz bardziej komplikującej integrację europejską, coraz bardziej komplikującej podział kompetencji i z systemem podwójnej większości) - oznaczałaby podwójny dyktat: nie tylko eurobiurokratów, ale i państw największych.
Nasz Dziennik, 2007-06-13
Z dr. Waldemarem Gontarskim - dyrektorem Centrum Ekspertyz Prawnych Zarządu Głównego Zrzeszenia Prawników Polskich i redaktorem naczelnym "Gazety Sądowej", rozmawia Mariusz Bober
Czy podziela Pan pogląd, że przyjęcie konstytucji Unii Europejskiej w obecnym kształcie prowadziłoby do unicestwienia państw narodowych, w tym Polski?
- Na temat konstytucji unijnej pisałem już w 2002 r., w artykule pod znamiennym tytułem "Stany Zjednoczone Europy" (w czasopiśmie "Prawo Europejskie i Międzynarodowe", nr 1/2002 r.; opublikowana została też wersja w języku angielskim: United States of Europe? Gontarski Waldemar, 2003, 2 (7) 87-97 The Polish Foreign Affairs Digest). A więc zajmowałem się tym jeszcze dwa lata przed przyjęciem Polski do UE, gdy tylko przewodniczący Europejskiego Konwentu Konstytucyjnego Valery Giscard d?Estaing przedstawił tzw. szkielet przyszłej konstytucji europejskiej. Porównywałem sposób tworzenia ustawy zasadniczej USA z unijną. Jest tutaj bardzo dużo zbieżności, m.in. art. 6, czyli zasada nadrzędności prawa - w USA federalnego nad stanowym; w przypadku Traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy - unijnego nad krajowym. Artykuł 6 amerykańskiej ustawy zasadniczej uchodzi za najważniejszy przepis tego aktu, bez którego to przepisu nie byłoby dzisiaj USA jako państwa. Musimy jednak pamiętać, że kolonistów amerykańskich, którzy najpierw ogłosili Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych (1776 r.) i Artykuły Konfederacji (1777 r.), a dziesięć lat później konstytucję Stanów Zjednoczonych Ameryki, łączyła walka o niepodległość od Korony. Słowem, suwerenność kolonii angielskich poprzedzająca ogłoszenie konstytucji USA liczona była w latach. Suwerenność państw Starego Kontynentu jest mierzona wiekami. Dlatego amerykańskim stanom stosunkowo łatwo było rozstać się z kompetencjami przekazywanymi organom federalnym. W Europie tworzy się tymczasem podobny system, ale jako federację robioną po cichu, za plecami obywateli.
W jaki sposób się to dokonuje?
- Zasadę nadrzędności prawa wspólnotowego Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu (najbardziej profederalny organ Wspólnoty) wprowadził już w pierwszej połowie lat 60. ubiegłego wieku, jako tzw. niepisane prawo sędziowskie, bo zasada ta nie została zapisana w traktatach założycielskich. Ponadto Trybunał, też jako prawo niepisane, stworzył kompetencje dorozumiane Wspólnoty. Zgodnie z traktatami założycielskimi Wspólnota (Unia) działa w granicach przyznanych jej kompetencji oraz celów wyznaczonych jej przez traktaty. Tymczasem na początku lat 70. Trybunał orzekł, że organom Wspólnoty przysługuje pewien zakres swobody wyboru środków niezbędnych do realizacji celów wskazanych w traktacie. Tutaj Trybunał, zamiast kompetencjom przyznanym, wyraźnie podporządkował się zasadzie kompetencji dorozumianych. W efekcie organy Wspólnoty, wbrew traktatom założycielskim ratyfikowanym przez państwa członkowskie, zaczęły zawłaszczać sobie kompetencje kosztem organów władzy państw członkowskich. W sumie Unia jest tutaj bardziej federalna niż USA (sic!). Zasada federalizmu amerykańskiego zakłada, że kompetencje nieprzydzielone w konstytucji federacji należą do samych stanów, tzn. istnieje domniemanie kompetencji rządów lokalnych, a nie federalnych i nie ma mowy o jakichś kompetencjach dorozumianych władz federalnych. Kompetencje dorozumiane Wspólnoty jako nielegalne są krytykowane przez przedstawicieli nauki europejskiej oraz przez sądownictwo krajowe, np. orzeczenie niemieckiego Federalnego Sądu Konstytucyjnego z 12 października 1993 r. w sprawie Maastricht (Traktatu o Unii Europejskiej z 1992 r.). Jednak dzisiaj nadrzędność prawa unijnego nad krajowym i unijne kompetencje dorozumiane składają się na tzw. dorobek wspólnotowy UE. Przystępując do Unii, Polska zobowiązała się do jego respektowania.
Co zmienia eurokonstytucja?
- Projekt konstytucji unijnej po prostu to sankcjonuje i - co istotne - dalej ogranicza suwerenność państw narodowych. Wstępując do Unii, zgodziliśmy się na transfer suwerenności, który można wyrazić cyframi. Otóż rozmiar kompetencji ustawodawczych przekazanych UE przez parlamenty narodowe szacuje się na dwie trzecie, a w przypadku prawa gospodarczego wynosi to aż 80 procent. W konstytucji unijnej dalsze ograniczanie suwerenności państw sprowadza się w dużej mierze do nowego podziału kompetencji (art. 11 i następne eurokonstytucji). Wyodrębniono kompetencje wyłączne UE, w myśl których prawo mogą ustanawiać tylko organy UE. Chodzi tu o kompetencje w takich dziedzinach, jak: prawo konkurencji, polityka monetarna (dla strefy euro), wspólna polityka handlowa i celna czy zachowanie zasobów morskich w ramach wspólnej polityki rybołówstwa. I to jest klarowne. Dalej mamy jednak kompetencje dzielone (art. 12 ust. 2), tu już jest znacznie bardziej trudna sprawa. Kompetencje dzielone mogą przysługiwać państwom członkowskim, jeśli Unia ich nie realizuje albo zrezygnowała z nich. Chodzi tu o: rynek wewnętrzny, politykę społeczną, spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną, rolnictwo i rybołówstwo, środowisko naturalne, ochronę konsumentów, transport, sieci transeuropejskie, energię, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, zdrowie publiczne. Dopiero na końcu mamy kompetencje przysługujące państwom narodowym, których realizację UE może co najwyżej wspierać, ale nie może harmonizować przepisów prawa poszczególnych państw. Chodzi tu o krajową politykę społeczną, ochronę zdrowia, edukację, sport, turystykę, kulturę, obronę cywilną czy politykę administracyjną. Natomiast szczególne kompetencje ma mieć Unia w ramach wspólnej polityki zagranicznej, łącznie z ustanowieniem urzędu mianowanego ministra spraw zagranicznych (art. 28).
Jak się to ma do polskiego prawa?
- Akceptując podczas referendum traktat akcesyjny, przekazaliśmy Unii większość kompetencji przysługujących dotąd parlamentowi krajowemu. Projekt konstytucji unijnej przyznaje jeszcze więcej władzy organom UE. Tymczasem art. 90 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że możemy przekazać tylko niektóre uprawnienia ("kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach"). Ktoś powie, no dobrze, może nasze członkostwo w Unii jest sprzeczne z Konstytucją RP, ale Naród w referendum zgodę na członkostwo w UE wyraził. Zapomina się jednak, że Naród został wprowadzony w błąd przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, którego kancelaria do wszystkich polskich mieszkań wysłała przed referendum akcesyjnym broszurę z informacją, że nasza suwerenność po przystąpieniu do Unii się nie zmniejszy. Bezskutecznie wtedy domagałem się od Kancelarii Prezydenta RP sprostowania tego kłamstwa. Teraz nasi negocjatorzy w ramach rozmów o reanimacji projektu unijnej konstytucji powinni podnieść argument, że obywatele Polski podczas referendum akcesyjnego nie wyrażali zgody na tak daleką utratę suwerenności, jak to się proponuje w eurokonstytucji. Skutkiem naszej zgody byłoby pogłębianie deficytu demokracji, a konstytucja miała eliminować ten deficyt.
A więc już obecnie członkostwo Polski w UE jest niezgodne z naszą Konstytucją?
- Konstytucja mówi, że Polska może przekazać tylko niektóre uprawnienia. Tymczasem wstępując do UE, przekazaliśmy jej większość kompetencji w zakresie stanowienia prawa. Natomiast przyjmując konstytucję unijną w obecnym kształcie, zachowalibyśmy tylko niektóre uprawnienia, a to byłoby z całą pewnością sprzeczne z naszą ustawą zasadniczą. Przytoczmy choćby art. 16 ust. 1 eurokonstytucji: "Kompetencje Unii w zakresie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa obejmują wszelkie dziedziny polityki zagranicznej i wszelkie sprawy dotyczące bezpieczeństwa Unii, w tym stopniowe określanie wspólnej polityki obrony, która może prowadzić do wspólnej obrony".
Jakie znaczenie w tej sytuacji ma spór o sposób liczenia głosów w Radzie UE?
- Od samych początków, a więc od utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali 23 lipca 1952 r., aż do czasu przyjęcia Polski do Unii 1 maja 2004 r., obowiązywała podczas podejmowania decyzji przez Radę UE - przy kwalifikowanej większości - zasada degresywnej proporcjonalności, faworyzująca małe państwa i w efekcie tworząca równowagę między małymi, średnimi i dużymi krajami. Dopiero traktat z Nicei, dostosowując sposób podejmowania decyzji unijnych do 27 państw członkowskich, zmienił to, kładąc nacisk na preferowanie dużych i średnich państw. Skorzystała więc na Nicei obok Hiszpanii również Polska i w mniejszym stopniu Rumunia. Można powiedzieć, że teraz Europą rządzi sekstet: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy oraz Polska i Hiszpania. Projekt konstytucji unijnej wyrzuca z tego dyrektoriatu Polskę i Hiszpanię, gdyż preferuje tylko kraje duże - poprzez zasadę podwójnej większości (liczby krajów i mieszkańców). Duże państwa oraz Parlament Europejski są zdecydowanymi zwolennikami utrzymania zasady podwójnej większości, zapisanej w tekście Traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy, przyjętego 29 października 2004 r., o którym tutaj mówimy. Zgodnie z propozycją tam zawartą do podjęcia decyzji kwalifikowaną większością w Radzie UE, gdy Rada działa na wniosek Komisji, potrzeba zgody co najmniej 15 państw posiadających co najmniej 55 proc. głosów, ale państwa te muszą liczyć co najmniej 65 proc. ludności Unii. Ten czynnik demograficzny wzmacnia duże kraje, bo im większe państwo, tym waga jego obywatela rośnie. Jednocześnie okazuje się, że eurokonstytucja oparta jest na zakłamaniu. W jednym miejscu (przepisy o podwójnej większości) oddaje ona Europę w ręce czterech największych państw, a w innym - zawiera następującą definicję "zasady demokratycznej równości": "We wszystkich swych działaniach Unia przestrzega zasady równości swych obywateli, którzy są traktowani z jednakową uwagą przez jej instytucje, organy i jednostki organizacyjne". Przy demograficznym sposobie liczenia głosów niemiecki minister uczestniczący w posiedzeniu Rady podczas głosowania miałby prawie taką samą siłę jak reprezentanci polskich i hiszpańskich obywateli razem wzięci. Dlatego władze Polski proponują system pierwiastkowy, preferujący małe i średnie państwa...
Niestety, niemal samotnie...
- System ten jest korzystny dla większości państw członkowskich. Warto jednak przypomnieć, że to nie nasze władze pierwsze wyszły z tym pomysłem. Wcześniej - w 2001 r. - zrobiły to władze Szwecji. Polska po prostu teraz przypomniała szwedzki pomysł mający podstawy naukowe (wymyślony kilkadziesiąt lat temu przez matematyków), jednak - niestety - bez odpowiedniej konsultacji z innymi państwami. Porozumieliśmy się jedynie z Czechami. Jeśli mielibyśmy rzeczywiście poważnie walczyć o system pierwiastkowy, już rok temu nasze służby dyplomatyczne powinny o to zabiegać w innych państwach członkowskich. W każdej ofensywie dyplomatycznej udział szefa rządu czy głowy państwa powinien wieńczyć cały proces. My mamy tylko końcówkę, bez tego zasadniczego rdzenia dyplomatycznego. Efekt jest taki, że albo w grę wchodzi jednostronna uległość, albo obudzenie się w ostatniej chwili, skorzystanie z prawa weta i robienie awantury na całą Europę. Trzeba było rozmawiać zwłaszcza z krajami bałtyckimi - argumentując, że system pierwiastkowy ma zapobiec dyktatowi dużych państw. Również z innymi państwami małymi i średnimi, które w UE stanowią zdecydowaną większość. Jeśli UE chce być naprawdę demokratyczna, powinna się trzymać zasady: 1 państwo - 1 głos. Taki tryb podejmowania decyzji zwykłą większością był dotychczas naczelną zasadą w działalności Wspólnoty. Jednak problem trzeba widzieć nie w Unii czy w Niemczech dążących do jak najszybszego wprowadzenia w życie systemu umożliwiającego dużym państwom stworzenie koalicji, która jak walec przetoczyłaby się po innych.
Gdzie w takim razie?
- Problem tkwi w zachowaniu polityków i dyplomatów reprezentujących nas w rozmowach o integracji europejskiej. Tak się gra, jak na to pozwala partner. Czy nam się to podoba, czy nie, UE jest grą interesów narodowych. Tymczasem władze Polski właściwie nie prowadzą negocjacji, włączając się dopiero w ostatniej chwili. To urąga zasadom demokracji europejskiej! Gdy przed wstąpieniem Polski do Unii znalazłem liczne błędy w traktacie akcesyjnym, ekipa ówczesnego premiera Leszka Millera, z nim samym na czele, odsądzała mnie od czci i wiary, atakowała w mediach ad personam. Później okazało się, że miałem rację, a Polska na tym straciła setki milionów euro.
Dlaczego tak było? Bo negocjowała Unia sama ze sobą. Ci ludzie z polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którzy wcześniej prowadzili negocjacje z UE, robią to - a mówiąc dokładniej, zachowują daleko idącą bezczynność - również teraz, zajmując się unijną konstytucją. Jedynym rozwiązaniem problemu ochrony polskiego interesu narodowego byłoby rozwiązanie MSZ i nabór od nowa służby dyplomatycznej z klucza merytorycznego, a nie z klucza ideologii i służb specjalnych.
Czyli obecnemu stanowi rozmów na temat konstytucji UE winne są służby dyplomatyczne Polski?
- Co do zasady jest tak jak za rządów Millera i Belki. Różnica polega na tym, że teraz interes narodowy nie jest już traktowany jako coś wstydliwego, w kategoriach niepoprawności politycznej, ale de facto nikt o niego nie dba (albo budzimy się za pięć dwunasta). Weźmy np. decyzję minister finansów Zyty Gilowskiej. W ubiegłym roku, 22 grudnia, pani minister wydała rozporządzenie znoszące ulgi podatkowe, które radykalnie pogorszyło opłacalność produkcji biopaliw i zniszczyło produkcję paliw odnawialnych. Minister tłumaczyła, że rozporządzenie opracował jej młody zastępca, który pracował wcześniej w instytucjach UE. Razem przekonali premiera Jarosława Kaczyńskiego, że domaga się tego od nas Komisja Europejska, gdyż dotychczasowe ulgi podatkowe stanowiły niedozwoloną prawem wspólnotowym pomoc publiczną. Przygotowując dla rządu opinię na ten temat, poprosiłem Ministerstwo Finansów o pismo, w którym Unia rzekomo zażądała zniszczenia opłacalności produkcji biopaliw w Polsce. Okazało się, że takiej dokumentacji nie ma (oto konkluzja z mojej opinii: "Wbrew twierdzeniom wyrażonym w uzasadnieniu projektu rozporządzenia z dnia 22 grudnia 2006 r., nie istnieje stanowisko Komisji stwierdzające niedozwoloną pomoc publiczną w zakresie stosowanych wysokości ulg na biopaliwa"). Wynika z tego wniosek, że jest tak, jak było za PRL, tzn. że gdy ktoś, lekceważąc interes narodowy, nie miał argumentów merytorycznych, powoływał się na względy ideologiczne, na Związek Sowiecki i na Lenina. Różnica polega jedynie na tym, że teraz powołuje się nie na Wschód, tylko na Zachód, na Unię Europejską.
Czyli, Pana zdaniem, problem braku dbałości o interes narodowy dotyczy nie tylko MSZ, ale także innych urzędników, m.in. Ministerstwa Finansów?
- Jak dbamy o swój interes - tak on wygląda. A sprawa embarga na polskie mięso do Rosji? To czysty skandal prawny, ale skandal powodowany przez polską dyplomację. Nasza polityka handlowa po przystąpieniu do UE należy do wyłącznych kompetencji Brukseli, a nie Warszawy. Skoro przystępując do UE, zgodziliśmy się na uwspólnotowienie polityki handlowej, to Polska w zakresie eksportu i importu, tak jak każde państwo członkowskie, pozbawiona jest możliwości działań indywidualnych. Mówiłem o tym w "Naszym Dzienniku", zaraz gdy powstał problem. Zgodnie z prawem wspólnotowym Bruksela (czyli organy Unii) po nieudanych negocjacjach z Moskwą na rosyjskie embargo powinna zareagować adekwatnie (proporcjonalnie), czyli też embargiem, a jeśli tego nie robi, to zgodnie z Traktatem ustanawiającym Wspólnotę Europejską Warszawie przysługuje skarga na bezczynność Brukseli do Luksemburga (do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości). Kierowane przeze mnie Centrum Ekspertyz Prawnych przygotowało już w ubiegłym roku projekt stosownej skargi, ale w MSZ jest tak jak za ministra Cimoszewicza, tzn. nikt nie chce nas wysłuchać. Podobnie dwa lata temu w ekspertyzie opublikowanej w "Rzeczpospolitej" jako pierwszy ekspert zwracałem uwagę, że w sprawie Gazociągu Północnego prawo, również wspólnotowe - jest po naszej stronie. Wtedy pan Lech Kaczyński za pośrednictwem pana Piotr Woźniaka (obecnego ministra gospodarki) zwrócił się do mnie o opinię i podczas kampanii prezydenckiej posługiwał się nią. Teraz w MSZ nie chcą słyszeć o rozwiązywaniu również tego problemu na drodze prawnej.
Albo kwestia majątkowych roszczeń niemieckich. Trzy lata temu studiując umowy zawarte między RFN a USA, Wielką Brytanią i Francją, znalazłem układ z 26 maja 1952 r., w którym Niemcy wzięły na siebie ewentualne roszczenia majątkowe swoich obywateli wobec tych trzech państw. Skrót opinii opublikowałem wtedy na łamach "Rzeczpospolitej". Tutaj też brakuje naszej odpowiedniej ofensywy dyplomatycznej.
Czyli problem jest jeszcze szerszy?
- Chodzi o to, że bez względu na to, kto stoi na czele rządu, obowiązuje ta sama mentalność w poszczególnych ministerstwach. Jedynym sposobem na wyjście z tej indolencji byłoby otwarcie administracji rządowej na świat nauki, świat ekspertów. Po prostu dziś premier nie bardzo ma na kim się oprzeć.
Wracając do systemu ważenia głosów w Unii Europejskiej - niektórzy eksperci podkreślają jednak, że cała reforma UE zmierza do pozbawienia państw członkowskich suwerenności, nawet jeśli abstrahować od problemu podziału głosów w Radzie Unii.
- Rzeczywiście, już sama nazwa "konstytucja" uderza w suwerenność państw narodowych. Byłaby to jakaś podstawa do ustanowienia państwa federalnego w Europie.
A może konstytucja w ogóle nie jest Unii potrzebna?
- UE to bardzo skomplikowana i mocno nieprzejrzysta organizacja, która staje się coraz mniej klarowna po każdym kolejnym rozszerzeniu. Dlatego rzeczywiście trzeba zreformować jej funkcjonowanie, aby nie dopuścić, by coraz bardziej szalała unijna biurokracja. Nie należy tego jednak nazywać konstytucją. Trzeba wszystko uprościć, tak jak nakazywała to twórcom konstytucji unijnej Deklaracja w sprawie przyszłości Unii Europejskiej, przyjęta przez szczyt w Laeken w grudniu 2001 roku.
Czy obecny projekt spełnia te oczekiwania?
- Niestety nie. Dlatego podkreślam, że nie spełnia on oczekiwań, jakie wcześniej wiązały z reformą UE kraje unijne. Z tą konstytucją pchamy się właśnie pod walec największych państw. Wprowadzenie konstytucji UE w obecnej formie powodowałoby, że z jednej strony zostałyby rozszerzone kompetencje organów Unii kosztem państw narodowych i kwitłaby eurobiurokracja pozbawiona legitymacji demokratycznej, a z drugiej - na działalność tych organów dominujący wpływ miałyby kraje duże. Byłaby to więc utrata suwerenności nie na rzecz Unii, ale w pierwszej kolejności na rzecz Niemiec. Powtarzam, jest to wbrew woli twórców integracji europejskiej, którzy kierowali się zasadą degresywnej proporcjonalności, preferującej państwa mniejsze.
Prezydencja niemiecka uznała obecny projekt konstytucji za bazowy, do którego można zgłaszać poprawki i uwagi. Skoro uważa Pan, że UE potrzebuje jednak jakiegoś dokumentu porządkującego jej funkcjonowanie, co by Pan zmienił w tym dokumencie?
- Po pierwsze, powrót do Laeken. Niech nasi dyplomaci przypomną sobie cztery grupy zagadnień tam sformułowanych i niech od ich przytoczenia zaczynają wszelkie negocjacje europejskie: 1) klarowny podział kompetencji; 2) uproszczony sposób tworzenia prawa przez organy UE; 3) wzmocnienie legitymacji demokratycznej, przejrzystości i skuteczności instytucji unijnych; 4) uproszczenie traktatów założycielskich. Najlepiej byłoby jednak zachować nicejski system głosowania w Radzie UE, który i tak dowartościowuje duże państwa w stosunku do systemu poprzedniego, ewentualnie wprowadzić system pierwiastkowy. Drugą pilną kwestią jest wyjaśnienie podziału kompetencji. Musi być jasno określone, że tylko to, co zapisały państwa członkowskie w ratyfikowanych przez nie traktatach, może przypaść UE, a nie Unia sama decyduje, ile sobie kompetencji weźmie. W przeciwnym razie nasze członkostwo odbywa się w ciemno, a raczej jest jasne, ale tylko dla dużych państw. Unia powinna realizować jedynie kompetencje przekazane (powierzone) jej bezpośrednio (na piśmie) przez państwa członkowskie. Słowem, trzeba wrócić do tego, co było u podstaw integracji europejskiej. System sprawowania władzy unijnej musi preferować mniejsze i średnie kraje, bo takich państw na Starym Kontynencie jest większość. Jeśli mniejszość (skupiająca duże państwa) ma decydować o większości, to co to za demokracja europejska. Właśnie teraz trzeba postawić sprawę jasno: demokracja europejska czy dyktat europejski?!
Na gruzach chrześcijaństwa?
- No i ten brak odesłania do wartości chrześcijańskich. Nasza cywilizacja, cywilizacja łacińska, nie wykształciła własnej moralności, lecz jako własną przyjęła moralność chrześcijańską. Czym się kończy prawo bez moralności, pisał Karol Wojtyła pod koniec lat 50. na łamach "Tygodnika Powszechnego" w felietonie pt. "Prawo natury": "W 1946 r. Trybunał w Norymberdze skazywał zbrodniarzy ostatniej wojny wedle kodeksu natury, kodeksu niepisanego, a jednak zarówno sędziom, jak i oskarżonym, jak i wszystkim świadkom tego trybunału, który sądził na oczach całej ludzkości, nie przyszło do głowy, aby kwestionować słuszność wyroku". Tego oparcia na naturalnych, cywilizowanych, moralnych korzeniach brakuje w eurokonstytucji. Bardziej należałoby umierać za odesłanie do wartości chrześcijańskich niż za system pierwiastkowy.
Czy UE powinna mieć osobowość prawną?
- Uważam, że jest konieczna, tak jak dotychczas, co najmniej osobowość Wspólnoty, czyli osobowość pierwszego filaru Unii Europejskiej. Wszystko po to, aby Wspólnota mogła nas chronić np. przed rosyjską agresją handlową i energetyczną. Jednak nadawanie osobowości całej Unii, a więc również obecnemu II jej filarowi (wspólna polityka zagraniczna i bezpieczeństwa) oraz III (współpraca policyjna i sądowa w sprawach karnych), siłą rzeczy będzie oznaczać dalsze ograniczanie suwerenności państw członkowskich i tworzenie federacji - Stanów Zjednoczonych Europy. Chyba że Naród tego chce, ale najpierw trzeba o to Naród uczciwie zapytać, a nie działać w stylu kłamstwa Kwaśniewskiego. Oczywiście, powstanie federacji w sposób radykalny uprościłoby funkcjonowanie UE. Trzeba sobie jednak uświadomić, że za cenę naszej suwerenności.
Jak odpowiedziałby Pan euroentuzjastom, że niewprowadzenie eurokonstytucji osłabi sprawność UE?
- Straszą też innymi opowieściami - np. tym, że powstanie tzw. twarde jądro, a reszta państw będzie miała mniejszy wpływ na funkcjonowanie UE, tak jakby właśnie tego nie zakładała eurokonstytucja. Albo straszyli nas, że Unia może się powiększać np. o Bułgarię i Rumunię, ale bez Polski. Jeśli z jednej strony będzie się budować UE na wzór federacji USA, a z drugiej - utrzymywać państwa narodowe, to musi szaleć eurobiurokracja, podatnicy będą musieli utrzymywać podwójny system władzy: rosnącą w siłę władzę UE i dogorywającą, ale ciągle istniejącą ze swą administracją władzę w państwach członkowskich. Kto na to zarobi? Następnie, kto rozwikła bałagan kompetencyjny, jaki przy tym będzie królował? Wprowadzenie w życie unijnej konstytucji oznaczałoby, że tak jak dzisiaj nieklarowna UE oznacza dyktat eurobiurokratów, tak Unia pod rządami eurokonstytucji (coraz bardziej komplikującej integrację europejską, coraz bardziej komplikującej podział kompetencji i z systemem podwójnej większości) - oznaczałaby podwójny dyktat: nie tylko eurobiurokratów, ale i państw największych.
Subscribe to:
Comments (Atom)